Słony koszt morskiej ekologii

opublikowano: 24-11-2019, 22:00

Obowiązek korzystania z bardziej ekologicznego, ale droższego paliwa zwiększy ceny morskiego transportu towarów.

Od 1 stycznia 2020 r. międzynarodowa konwencja o zapobieganiu zanieczyszczeniu morza przez statki (MARPOL) oraz Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) będą egzekwować od armatorów oceanicznych stosowanie paliw żeglugowych o zawartości siarki obniżonej z obecnych 3,5 proc. do maksymalnie 0,5 proc. Celem jest zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza spowodowanego emisją siarki o około 70 proc. w skali światowej do 2025 r. Są trzy sposoby dostosowania się do nowej regulacji, tzw. IMO 2020: zastosowanie paliw o maksymalnej zawartości 0,5 proc. siarki, skruberów (urządzeń oczyszczających spaliny) lub alternatywnych paliw, takich jak LNG czy metanol w żegludze bliskiego zasięgu.

— Wpływ wdrożenia IMO 2020 na koszty frachtu morskiego jest na razie trudny do określenia, gdyż istnieje wiele znaków zapytania dotyczących chociażby dostępności zgodnych z normami paliw w różnych regionach świata, jakości tych paliw oraz ich cen — mówi Ellina Lolis, wiceprezes Hillebrand Poland.

Niemniej analitycy Hillebrand prognozują, że koszty paliwa mogą znacznie wzrosnąć w przypadku przewoźników oceanicznych, a w rezultacie mogą też wzrosnąć koszty frachtu morskiego. Obecna tona paliwa żeglugowego o niskiej zawartości siarki (LSF) jest o około 200- -250 USD droższa niż zwykłego (IFO380). Ceny uzależnione są też od regionu. 1 listopada różnica między cenami oleju LSF a IFO wynosiła 235 USD w Rotterdamie i 270 USD w Houston (USA). Przewoźnicy morscy tankują statki w różnych portach, m.in. w zależności od umów z rafineriami i tras, na których pływają.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy