Fico tłumaczy plany rządu koniecznością walki z tzw. turystyką paliwową. Premier Słowacji powołał się na przedstawicieli rafinerii Slovnaft, należącej do węgierskiego koncernu naftowego MOL. Mieli oni poinformować rząd, że niższe ceny oleju napędowego po słowackiej stronie granicy zachęciły Polaków do przyjeżdżania w celu zatankowania paliwa. Fico powiedział, że w niektórych przypadkach „stacje benzynowe dosłownie wyschły”.
Reuters przypomina, że Słowacja jak dotąd unikała jakichkolwiek działań na szczeblu centralnym dotyczących cen paliw. Premier Fico powiedział, że rząd chce cen porównywalnych z tymi w większości krajów sąsiednich, jak Polska, ale niższych niż w Austrii.
Według serwisu Autopay, obecnie cena litra oleju napędowego na Słowacji to równowartość 6,57 zł, a benzyny 95 to 6,59 zł. Serwis e-petrol.pl prognozował w piątek, że w obecnym tygodniu cena litra oleju napędowego będzie wynosić w Polsce 7,77-8,01 zł, a benzyna (95) E10 może kosztować 6,54–6,69 zł za litr.
