Miniony tydzień nie przyniósł rozstrzygnięcia na parze eurodolara. Początkowe spadki tej pary, wywołane słabymi danymi z Eurolandu, zatrzymały się po konferencji szefa Europejskiego Banku Centralnego. Ujemna dynamika sprzedaży detalicznej w strefie euro wywołała nadzieje, że Jean Claude Trichet zmieni dotychczasową, jastrzębią retorykę. Pozostawienie stóp procentowych bez zmian nie było zaskoczeniem, jednak dalsza walka z inflacją przy słabnącym wzroście gospodarczym już tak. EUR/USD po spadku poniżej 1,53 szybko odrobił straty.
Na rynku krajowym w siłę rósł złoty. Zielone światło dla Słowacji do przystąpienia do strefy euro w 2009 roku wpłynęło pozytywnie na wszystkie waluty regionu. EUR/PLN szybko z 3,46 wrócił do 3,40. Wszystko wskazuje na to, że w kolejnych dniach złoty będzie kontynuował umocnienie. Spadki na giełdach pod koniec tygodnia umocniły japońskiego jena. Para USD/JPY testowała poziom 103.
Mariusz Potaczała