Służby Parafianowicza przyciskają paliwową mafię

Piotr Nisztor
opublikowano: 2013-08-12 00:00

Z informacji „PB” wynika, że wywiad skarbowy prowadzi około 400 postępowań związanych z podejrzeniem oszustw na podatku VAT.

Wiceminister finansów Andrzej Parafianowicz ma powody do zadowolenia. Nadzorowany przez niego wywiad skarbowy coraz skuteczniej ściga paliwowych przestępców. W ubiegłym tygodniu dzięki informacjom tej służby funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) i Centralnego Biura Śledczego (CBŚ) rozbili dwie grupy, które oszukały skarb państwa na przynajmniej 160 mln zł. W sumie zatrzymano trzynaście osób, zabezpieczając majątek wart niemal 40 mln zł.

SKUTECZNI: Dzięki informacjom
 wywiadu skarbowego,
 który nadzoruje Andrzej
 Parafianowicz, wiceminister
 finansów, udało się ostatnio
 zatrzymać osoby, które oszukały
 skarb państwa na przynajmniej
 160 mln zł. [FOT. WM]
SKUTECZNI: Dzięki informacjom wywiadu skarbowego, który nadzoruje Andrzej Parafianowicz, wiceminister finansów, udało się ostatnio zatrzymać osoby, które oszukały skarb państwa na przynajmniej 160 mln zł. [FOT. WM]
None
None

Najbardziej spektakularną akcję przeprowadzono kilka dni temu pod nadzorem Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku. Uczestniczyło w niej w sumie 90 osób. Policjanci z CBŚ wspierani przez funkcjonariuszy wywiadu skarbowego i Urzędu Kontroli Skarbowej w Białymstoku dokonali przeszukań ponad 40 mieszkań i siedzib firm zajmujących się obrotem olejem napędowym na terenie całej Polski, m.in. w Krakowie, Poznaniu i Warszawie. Zatrzymano osiem osób, z czego sześć trafiło do aresztu. Grupa miała oszukać skarb państwa na przynajmniej 146 mln zł. W ramach działań zabezpieczono majątek wartości ponad 36 mln zł. Z ustaleń „PB” wynika, że na kontach bankowych zamrożono 23,5 mln zł, a kolejne 11,5 mln zł stanowiła gotówka w różnych walutach. Oprócz tego podczas akcji zabezpieczono majątek wart ponad milion złotych, w tym m.in. złoto w sztabkach, wyroby z tego kruszcu, luksusowe auta — Audi Q5, BMW520 — oraz motor Harley Davidson.

— To jeden z największych sukcesów w walce z przestępcami paliwowymi — uważa wysoki rangą urzędnik Ministerstwa Finansów.

Rozbita grupa trudniła się obrotem białoruskim olejem napędowym sprowadzanym do Polski poprzez Litwę i Łotwę. Dziennie do naszego kraju wjeżdżało nawet 900 tys. litrów nielegalnego paliwa. Grupa wprawdzie odprowadzała podatek akcyzowy, ale poprzez łańcuszek firm-słupów oszukiwała na podatku VAT.

To kolejny przypadek handlu nielegalnym paliwem pochodzącymz białoruskich rafinerii w Mozyrze i Nowopołocku wykryty przez polskich śledczych. Już rok temu „PB” ujawnił mechanizm „gubienia” podatku VAT poprzez fikcyjne spółki, które po trzech miesiącach przestawały istnieć, a wpływy z obrotu paliwami transferowały najczęściej na konta podmiotów zarejestrowanych za granicą. Dzięki temu sprzedawany w Polsce białoruski olej napędowy był nawet o kilkanaście groszy tańszy niż oferowany w hurcie przez PKN Orlen i Lotos. Jak wynika z wyliczeń Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN), zrzeszającej największe koncerny paliwowe działające w Polsce, tylko w 2012 r. skarb państwa stracił na tym procederze około 3 mld zł. Dzięki informacjom wywiadu skarbowego udało się też rozbić grupę handlującą nielegalnym paliwem na terenie woj. wielkopolskiego. Funkcjonariusze ABW na polecenie prowadzącej śledztwo Prokuratury Okręgowej w Poznaniu zatrzymali pięć osób (dwie trafiły do aresztu), które, obracając paliwem, nie odprowadzały podatku VAT. W efekcie skarb państwa stracił ponad 13 mln zł. Zabezpieczono majątek wartości ponad miliona złotych.

Skuteczność nadzorowanej przez wiceministra Parafianowicza służby jest coraz lepsza. Jak ujawniliśmy kilka miesięcy temu, w 2012 r. wywiad skarbowy wykrył nieprawidłowości rekordowej wartości ponad 4,4 mld zł (w 2011 r. 1,7 mld zł). Z tego ponad 2,46 mld zł stanowiły oszustwa podatkowe potwierdzone później w toku kontroli skarbowych.