Szef GPW powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że taka reakcja inwestorów jest tymczasowa i wiąże się z informacjami o problemach banku Unicredit, które wpłynęły na nastrój inwestorów.
Fakt, że rynki nie zareagowały pozytywnie na przyjęcie planu Paulsona, prezes Sobolewski tłumaczy jego skutkiem ubocznym w postaci niższego wzrostu gospodarczego USA w przyszłości.
Ludwik Sobolewski podejrzewa, że sytuacja na rynku amerykańskim nie jest jeszcze wyjaśniona, więc od czasu do czasu mogą się zdarzać dni, w których inwestorzy dużo chętniej sprzedają akcje niż je kupują. Prezes ma jednak nadzieję, że ten okres powoli dobiega końca.