Resort skarbu uważa, że w postępowaniu arbitrażowym toczącym się w sprawie PZU, z wniosku Eureko, nie powinno się nic złego przytrafić. "Jednak może być tak, że arbitraż zostanie przegrany przez Polskę w całości, a jest wielce prawdopodobne, że zostanie częściowo przegrany" - powiedział posłom z sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej minister skarbu Jacek Socha.
Socha powiedział, że inwestycje Eureko w Polsce są dobrze chronione, a aneks do umowy prywatyzacyjnej, dający Eureko prawo do kupna kolejnych 21 proc. akcji PZU, jest tylko zobowiązaniem - poinformował Socha.
Jednak - jak podkreślił - uważa, że istnieją podstawy do tego, by znaleźć polubowne rozwiązanie. Dodał, że w prowadzonych negocjacjach MSP chce utrzymać możliwość wpływania przez resort skarbu na funkcjonowanie PZU.
Socha powiedział, że konflikt polskiego rządu z Eureko jest w Europie szeroko komentowany. Dodał, że w razie przegranej Polski "odszkodowanie mogłoby być stosunkowo wysokie".
Od września w Londynie toczy się proces z wniosku Eureko przed trybunałem arbitrażowym. Eureko zarzuca Polsce brak ochrony swoich inwestycji.



