Integrator stanie na dwóch nogach — zamówieniach od banków oraz administracji publicznej. Zacieśni też związki z Compem.
Warszawski Softbank potwierdził wczoraj nasze poniedziałkowe informacje dotyczące planowanej sprzedaży 100 proc. udziałów Epsilio. List intencyjny w tej sprawie został podpisany z rzeszowskim Compem.
Apetyt na akcje
Zarówno Epsilio, jak i podkarpacki Comp specjalizują się w usługach informatycznych dla banków spółdzielczych. Razem nie będą mieli większej konkurencji w tym sektorze i powinni pozyskać m.in. warte 300 mln zł kontrakty na scentralizowane systemy informatyczne dla zrzeszeń BS.
Krzysztof Korba, prezes Softbanku, na razie nie chce przesądzać, czy Epsilio zostanie sprzedane za gotówkę czy też wymieniony na akcje Compa. Softbank kupił w ofercie publicznej 17,5 proc. kapitału rzeszowskiej firmy, choć chciał 23 proc. Wypowiedzi prezesa sugerują ponadto, że zainteresowanie Sofbanku Compem może być znacznie głębsze. Zarząd przygotował np. skonsolidowane projekcje finansowe uwględniające w 2006 r. wyniki uzyskiwane przez Comp, co przy obecnym zaangażowaniu nie jest uzasadnione.
— Nie będziemy robić nic wbrew głównemu akcjonariuszowi rzeszowskiej spółki — zapewnia Krzysztof Korba.
Banki i administracja
Strategia Softbanku na lata 2004- -06 zakłada wyraźną poprawę wyników finansowych. W porównaniu z 2003 r. sprzedaż grupy ma w tym czasie wzrosnąć o 60 proc. — do 550 mln zł, a EBITDA podwoić się do 66 mln zł. Specjalizacją pozostaną usługi dla banków, co powinno za dwa lata wygenerować 360 mln zł sprzedaży (243 mln zł w 2003 r.). Drugą nogą będą zlecenia z administracji publicznej.
— To obecnie najdynamiczniej rozwijający się sektor — tłumaczy Krzysztof Korba.
W 2006 r. Softbank spodziewa się z tego kierunku uzyskać 150 mln zł (96 mln zł w 2003 r.).
Jak grupa chce zrealizować te zapowiedzi?
— Naszej taktyki nie będziemy ujawniać — ucina prezes.
Przyznaje przy tym, że właściwie wszystkie banki (poza PKO BP) mają już duże zintegrowane systemy informatyczne, więc tu przez 3-5 lat nic specjalnego nie będzie się działo. Softbank chce za to postawić na fakt, że instytucje nie do końca umieją wykorzystać możliwości syste- mów zakupionych na grube pieniądze.