Sokołów wejdzie na wyższy poziom mocy

Łukasz Rawa
opublikowano: 2024-12-08 20:00

W tym roku trzeci pod względem przychodów gracz na polskim rynku mięsnym przeznaczył na inwestycje 168 mln zł, a w przyszłym nie planuje zwalniać tempa. Główne cele to zwiększenie mocy produkcyjnych, poprawa efektywności i automatyzacja.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie są główne cele inwestycyjne Sokołowa na 2025 r.
  • jakie wyzwania stoją przed branżą mięsną
  • jak firma sobie z nimi radzi
  • jak planuje rozwijać ofertę
  • co robi w fotowoltaice
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W branży mięsnej wyzwań nie brakuje. Rosnące koszty produkcji, afrykański pomór świń oraz niestabilność na rynku surowcowym spędzają sen z powiek producentom i przetwórcom, kładąc się cieniem na perspektywach rozwoju ich biznesu w przyszłym roku. Zagrożeniem jest też niepewność gospodarcza, która może ograniczać siłę nabywczą konsumentów, zmuszając firmy do cięcia kosztów.

Kolejnym potencjalnym zagrożeniem jest umowa handlowa między Unią Europejską a krajami Mercosur. Zakończenie negocjacji w tej sprawie nastąpiło 6 grudnia, potem treść porozumienia muszą jeszcze zatwierdzić unijne organy.

Eksporterzy mięsa obawiają się, że po wdrożeniu umowy konkurencja na rynku unijnym znacząco wzrośnie. To może spowodować obniżkę marż eksportowych i rentowności całego łańcucha produkcji – od hodowców po firmy przetwórcze. Polscy rolnicy i hodowcy mogą doświadczyć trudności związanych z brakiem konkurencyjności na rynku unijnym. Trudniej będzie odbudować pogłowie świń, ponieważ niższe możliwości eksportowe osłabią popyt.

Zdaniem ekspertów ucierpieć na tym mogą inwestycje branży - ale nie Sokołowa.

Cała naprzód

– Inwestycje są niezbędne do budowania przewagi konkurencyjnej. W 2024 r. przeznaczyliśmy na nie 168 mln zł i w przyszłym roku planujemy utrzymać nakłady na podobnym poziomie. Koncentrujemy się na podnoszeniu zdolności produkcyjnych przy jednoczesnej optymalizacji kosztów w rożnych obszarach działalności. Konsekwentnie pogłębiamy automatyzację procesów produkcyjnych. Na 2025 r. zakładamy kontynuację inwestycji, które z jednej strony zwiększają wydajność naszych zakładów, a z drugiej pozwalają ograniczać zużycie surowców naturalnych – mówi Przemysław Gostkiewicz, prezes Sokołowa, numeru trzy na krajowym rynku mięsa.

W tym roku firma wprowadziła do oferty aż 88 nowości. Jej szef zapowiada, że w przyszłym roku „podejmie działania mające na celu zminimalizowanie oddziaływania czynników zewnętrznych na ceny wyrobów”. Prawdopodobnie chodzi m.in. o kontraktowanie surowca w dłuższym terminie. Firma rozwinie też portfolio i umocni markę Sokołów.

– Chcemy się skupić na promowaniu i rozwoju naszej najnowszej linii produktów wysokoproteinowych. W ostatnim czasie wprowadziliśmy też na rynek gotowe burgery. Te nowości także będziemy intensywnie wspierać. Duże znaczenie będzie miało poszukiwanie nowych rynków sprzedaży przy jednoczesnym poszerzaniu współpracy z dotychczasowymi klientami. Ważne w tym kontekście będzie szukanie przewag konkurencyjnych innych niż cena. Polskie mięso wyróżnia się jakością, smakiem i bezpieczeństwem - i właśnie te cechy mogą stać się kluczem do sukcesu, także na rynkach eksportowych, zastępując przewagę cenową – mówi Przemysław Gostkiewicz.

Silna konkurencja

W latach 2023–24 Sokołów uruchomił linie do: plastrowania wędlin, produkcji dań gotowych (w oddziale w Jarosławiu), nadziewania parówek (w Robakowie) i pakowania mięs (w Sokołowie), a także komorę dojrzewania wołowiny na sucho (w Tarnowie). Firma inwestowała również w rozbudowę farm fotowoltaicznych. W sześciu oddziałach produkcyjnych powstały mikroinstalacje fotowoltaiczne o łącznej mocy 450 kWp.

– W bieżącym roku budżetowym, kończącym się w październiku 2025 r., planujemy zwiększenie mocy do ok. 4500 kWp, co pozwoli na redukcję emisji CO2 o około 2000 ton rocznie – podkreśla prezes Sokołowa.

Sokołów w zeszłym roku miał 5,56 mld zł przychodów, ale tylko 18,19 mln zł zysku netto. Przemysław Gostkiewicz uważa, że w tym roku - mimo trudnej sytuacji rynkowej - zakładom uda się zwiększyć masę sprzedaży i utrzymać przychody na ubiegłorocznym poziomie. Wyjaśnia, że na rentowność firmy najmocniej wpływają wysokie koszty produkcji, na które - oprócz surowców i materiałów - składają się koszty energii, transportu i płac.

– Funkcjonujemy w warunkach niezwykle silnej konkurencji, wewnętrznej i zewnętrznej, która zmusza nas do utrzymywania cen i optymalizacji procesów produkcyjnych. Duże znaczenie ma także sposób funkcjonowania rynku detalicznego w Polsce, który jest zdominowany przez sieci handlowe, wywierające silną presję cenową. Nie można też zapomnieć o trudnej sytuacji na rynku surowcowym. Spadek pogłowia świń zarówno w Polsce, jak i w Europie pociąga za sobą większą konkurencję o surowiec – podkreśla prezes Sokołowa.

Liderzy i wielki peleton

Polski rynek mięsa jest bardzo rozdrobniony - według danych GUS działa na nim ponad 3 tys. przedsiębiorstw, z czego ok. 540 zatrudnia powyżej 9 pracowników. Liderem branży pod względem wielkości przychodów jest Animex Foods ze sprzedażą na poziomie 12,7 mld zł i 54,3 mln zł zysku netto. Numer dwa to Cedrob, który miał w zeszłym roku 11,8 mld zł przychodów i 326,7 mln zł zysku netto.

Okiem eksperta
Marże topnieją
Jakub Olipra
starszy ekonomista w Credit Agricole Bank Polska
Marże topnieją

W pierwszej połowie roku nastąpił wyraźny spadek marży na sprzedaży w branży mięsnej. W przypadku drobiu wskaźnik ten obniżył się do 3,5 proc. z 5,7 proc. w analogicznym okresie 2023 r., a w segmencie mięsa czerwonego spadł do 2,7 proc. z 4,2 proc. Choć zmiany te mogą budzić niepokój, warto podkreślić, że w ostatnich dwóch latach marże były wyjątkowo wysokie w ujęciu historycznym. Obecny spadek należy więc traktować raczej jako normalizację.

W warunkach wysokiej inflacji, jakie dominowały w poprzednich latach, firmom z branży mięsnej łatwiej było podnosić ceny. Obecnie jednak widoczny jest istotny spadek przychodów, przewyższający redukcję kosztów, co wskazuje również na zmniejszone wolumeny sprzedaży. Wszystko to sugeruje, że wyniki finansowe za cały rok mogą być wyraźnie niższe niż w 2023 r. Pełniejszą ocenę sytuacji przyniosą jednak dopiero dane za trzeci kwartał.