Sokołów z apetytem na Gzellę

Mięsny gigant chce przejąć spółki producenta wędlin z Borów Tucholskich. Sokołów z 7 tys. pracowników, 7 zakładami produkcyjnymi i ponad 3,6 mld zł obrotów to ścisła czołówka krajowego rynku mięsnego.

Właśnie złożył wniosek o zgodę na przejęcie spółek należących do Grupy Mięsnej Gzella. Których spółek i czy mowa o przejęciu części, czy całości – tego przejmujący nie chce doprecyzować, odsyła do komunikatu prasowego. Rok temu Gzella chwaliła się szybko rosnącymi przychodami, w 2016 r. (to ostatnie widoczne dane) miały wynieść ponad 0,5 mld zł i zapowiadała wielomilionowe inwestycje w firmie. Sokołów podkreśla duży potencjał produkcyjny Gzelli oraz to, że dysponuje własnym zapleczem logistycznym oraz największą w Polsce siecią, sklepów działających pod marką Delikatesy Mięsne Gzella.

- Nasze produkty wzbogacą ofertę dostępną w kanałach dystrybucji Grupy Mięsnej Gzella, a produkty Gzella trafią do szerokiej sieci dystrybucji Sokołowa, na którą składa się 39 centrów dystrybucji i 51 sklepów własnych – mówi cytowany w komunikacie Bogusław Miszczuk, prezes Sokołowa.

– Sokołów to inwestor branżowy dysponujący ogromnym doświadczeniem i najbardziej zaawansowanym know-how w branży – dodaje Mirosław Gzella, założyciel i główny udziałowiec Gzelli.

Transakcja wymaga zgody urzędu antymonopolowego.

O konsolidacji w branży mięsnej słychać było od dawna. To jednak dopiero niedawno zaczęło ją być widać. W marcu zeszłego roku Animex, również ze ścisłej krajowej czołówki (około 4 mld zł obrotów), podjął decyzję o zakupie zakładów i projektu inwestycyjnego innego mięsnego giganta – Grupy Pini, lokującej się także wśród największych - w pierwszej trójce koncernów mięsnych nad Wisłą. Początkowo transakcja miała objąć dwa mniejsze zakłady grupy, potem już bez rozgłosu Animex nabył również trzeci z nich, który od lata szczycił się być największa ubojnią trzody chlewnej.

Wyświetl galerię [1/2]

Materiały prasowe

Ambitnie przejmuje też Cedrob, wyrosły nie na wieprzowinie jak Sokołów, Animex i Pini, ale drobiu, który przed trzema laty przejął Gobarto (wówczas PKM Duda), a w zeszłym roku dołożył do tego Zakłady Mięsne Silesia, co łącznie może dawać mu około 5,5 mld zł przychodów. Aktywna jest też grupa Bruno Tassi, która do Zakładów Mięsnych Polonus dołożyła Peklimar oraz kolejno – Unimięs oraz w zeszłym roku - firmę Madej Wróbel, co łącznie dało około 1 mld zł obrotów.

Konsolidacyjne ożywienie tłumaczone było najczęściej trudnym czasem dla wieprzowiny – najpierw producenci mieli kłopot z nadpodażą mięsa z powodu trwającego afrykańskiego pomoru świń  (w lutym mijają cztery lata od wykrycia ASF) i zablokowaniem rynków eksportowych. Potem jednak pomogli Chińczycy – zwiększali zakupy z Europy, choć nie od nas, właśnie względu właśnie na wirusa, ale z innych krajów, które z kolei nabywały więcej naszego mięsa na krajowy rynek. Zwiększony popyt podniósł ceny w kraju, a tych nie chciał zaakceptować handel, część kontraktów z sieciami przestała być rentowna. Teraz branżę niepokoi przesuwanie się ASF w stronę regionów słynących z wieprzowej produkcji. Ale nie tylko.

- To też kwestia tego, że średnie firmy, czyli takie o obrotach rzędu 200-500 mln zł, potrzebują dostępu do nowoczesnej dystrybucji [sieci super-, hipermarketów czy dyskontów – red.], żeby móc dalej rosnąć, bo sprzedaż mięsa i jego przetworów w mniejszych, pojedynczych sklepach się kurczy. Tacy średni przetwórcy nie są jednak często wystarczająco dużym partnerem dla handlowego giganta, stąd poszukiwanie albo silnego producenta, z którym będą mogły się rozwijać, albo kilku innych średnich podmiotów, z którymi będą w stanie stworzyć wspólne siły sprzedażowe czy dystrybucyjne – komentuje Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Branża spożywcza / Sokołów z apetytem na Gzellę