Solorz myśli o wezwaniu

GRA
opublikowano: 2007-09-14 00:00

Dopiero po weekendzie akcjonariusze Elektrimu dowiedzą się, czy spółka opuści giełdę.

Dopiero po weekendzie akcjonariusze Elektrimu dowiedzą się, czy spółka opuści giełdę.

Wciąż nie wiadomo, czy i kiedy akcje Elektrimu zostaną wykluczone z obrotu giełdowego. W niepewności akcjonariusze konglomeratu tkwić będą przynajmniej do poniedziałku. Wtedy dopiero zbierze się w tej sprawie zarząd GPW.

— Wciąż analizujemy przypadek Elektrimu. Zależy nam na szybkim podjęciu decyzji, ale nie możemy działać gwałtownie. Zarząd nie zbierze się na pewno przed weekendem. Jak tylko zapadną decyzje, dowie się o nich rynek — mówi Ludwik Sobolewski, prezes GPW.

Prezes nie ujawnia, ku jakiej decyzji sam się skłania. Zapewnia jednak, że jeśli sytuacja będzie tego wymagała, giełda zwróci się o opinię do zewnętrznych kancelarii prawnych. Na razie tego nie zrobiła.

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) oświadczyła w środę, że wycofanie akcji Elektrimu z obrotu publicznego będzie możliwe tylko wtedy, gdy ogłoszone zostanie wezwanie na wszystkie akcje spółki, a cena nie będzie niższa niż 8 zł. Nadzorca nie zamierza odpuszczać.

— Będziemy się upierać przy tym, że wezwanie jest konieczne. Naszym zadaniem jest dbanie o interesy drobnych inwestorów. A w przypadku Elektrimu stanowią oni prawie połowę akcjonariatu — mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.

Co na to sam Elektrim?

— Jeszcze nie zdecydowaliśmy, czy ogłosimy wezwanie. Będziemy to rozważać w poniedziałek. Wtedy zarząd firmy spotka się z radą nadzorczą — zapowiada Zygmunt Solorz-Żak, największy akcjonariusz Elektrimu (poprzez PAI Media) i szef rady nadzorczej spółki.

Nie odniósł się do ceny, którą wskazała Komisja Nadzoru Finansowego.

— Wynika to z przepisów, nie ma z czym dyskutować — podkreśla Zygmunt Solorz -Żak.

Długie czekanie na decyzję GPW nie jest jednak korzystne dla drobnych akcjonariuszy.

— Instytucjom rynku kapitałowego powinno zależeć na jak najszybszym wyjaśnieniu sytuacji. Dlatego doceniamy twarde stanowisko KNF — uważa Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych (SII).

SII na razie czeka na decyzję GPW. Potem zdecyduje o ewentualnych działaniach w interesie drobnych inwestorów.