Sony na 4 kółkach

Nie wiadomo, czy większy podziw wzbudził nowy prototypowy produkt Sony, czy to, że wszystko utrzymano w tajemnicy do samego końca

Z czym kojarzy się wam Sony? Gdyby takie pytanie zadać w teleturnieju „Familiada”, to zapewne na planszy pojawiłyby się takie odpowiedzi, jak sprzęt audio, w tym słynny Walkman, zaawansowane technologicznie kamery czy różnego rodzaju akcesoria, na przykład słuchawki. Grupa fanów gier wideo wskazałaby konsolę PlayStation, a pozostali wytwórnię filmową. To duży koncern, ale czegoś mu brakowało.

Kenichiro Yoshida przejął stery w firmie na początku poprzedniego
roku, a jako były dyrektor finansowy zapewne doskonale potrafi liczyć i teraz
liczy na to, że spółka zarobi na rozwiązaniach dla samochodów przyszłości.
Japończycy chcą wykorzystać m.in. swoje czujniki i technologię 3D. Prototyp
auta jest platformą do prezentacji tych rozwiązań.
Zobacz więcej

SONY WCISKA GAZ:

Kenichiro Yoshida przejął stery w firmie na początku poprzedniego roku, a jako były dyrektor finansowy zapewne doskonale potrafi liczyć i teraz liczy na to, że spółka zarobi na rozwiązaniach dla samochodów przyszłości. Japończycy chcą wykorzystać m.in. swoje czujniki i technologię 3D. Prototyp auta jest platformą do prezentacji tych rozwiązań. Fot. Bloomberg

Sony zaskoczyło chyba wszystkich podczas odbywających się targów technologicznych CES w Las Vegas. Takiej szczelności nie ma nawet firma Apple, która lubi trzymać swoje nowości w tajemnicy do ostatniej chwili. Ludzie wyczekiwali informacji o nowej konsoli gier wideo, a Japończycy pokazali… auto. Dokładnie tak. Na scenę wjechał samochód, i to nie byle jaki.

Nim zaczniecie przeszukiwać sieć, żeby znaleźć stronę internetową do zamówień, i będziecie gotowi, żeby wpłacić zaliczkę, warto czytać dalej. Pojazd Sony prawdopodobnie nigdy nie trafi do produkcji. Szkoda, bo skusiłby nie tylko miłośników sprzętu do odtwarzania muzyki ze znaczkiem Sony. Przypomina trochę modele Tesli Motors, a trochę może pierwsze elektryczne auto marki Porsche i z pewnością byłby w stanie namieszać nieco na rynku świetnie wyglądających, elektrycznych sportowych pojazdów.

— Ten pojazd koncepcyjny został najwyraźniej zaprojektowany po to, aby pomóc Sony w sprzedaży komponentów. Sony, jak mi się zdaje, nie chce wchodzić w produkcję samochodów — podkreśla Matt Burns z TechCrunch, który był zaskoczony tak samo jak reszta.

Prototyp został stworzony do prezentacji wysiłków Sony w dziedzinie mobilności i transportu. Uszczknąć dla siebie kawałek tego wielkiego, nowego tortu próbuje nie tylko japoński producent, trzeba więc było wjechać z impetem i z zaskoczeniem, a nic nie robi takiego wrażenia, jak oryginalny, smukły wóz napędzany prądem. Sony dostarcza już technologie i komponenty japońskim producentom samochodów, ale chce przekształcić pojedyncze produkty w systemy i oferować kompleksowe rozwiązania. Gigant zaprosił do współpracy przy stworzeniu tego produktu światowych gigantów, w tym takie marki, jak Bosch, Continental, Genetex, Nvidia czy Magna. Nikt nie puścił pary z ust.

1646e18c-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Biznesu po godzinach
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
Puls Biznesu po godzinach
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

- Samochód został zbudowany przez zespół Sony zajmujący się sztuczną inteligencją i robotyką, tę samą załogę, która stworzyła uroczego, zrobotyzowanego psa Aibo. Prototyp nie ma jeszcze nawet nazwy [kodowa nazwa to safety cocoon — red.], chociaż został w pełni przetestowany na drodze. Według Sony ma zapewnić, że pojazd i jego platforma vision-s będą zgodne z przepisami dotyczącymi bezpieczeństwa — napisała Katie Collins w serwisie Cnet Roadshow.

Zwał jak zwał, w powszechnym medialnym obiegu funkcjonuje już po prostu pod nazwą sony vision-s. Platforma wykorzystuje technologie obrazowania i wykrywania, oprogramowanie pokładowe sterowane sztuczną inteligencją, ale przede wszystkim usługi telekomunikacyjne i chmurowe marki Sony. Czujniki w samochodach to nic nowego, ale vision-s ma ich w sumie 33, w tym czujniki obrazu CMOS i czujniki ToF, które pozwalają wykrywać i rozpoznawać ludzi i przedmioty wewnątrz i na zewnątrz samochodu. Każdy pasażer, który wsiądzie do samochodu, może zostać zidentyfikowany przez system. Głośniki wbudowane są w siedzenia, dzięki czemu system „otacza” pasażerów dźwiękiem i ma zapewniać niespotykane wrażenia słuchowe.

Na całej desce rozdzielczej znajduje się panoramiczny ekran, czyli swego rodzaju centrum dowodzenia rozrywką dystrybuowaną w samochodzie. Przy założeniu, że w przyszłości będziemy mogli korzystać z zaawansowanych funkcji autonomicznej jazdy, nasze auta rzeczywiście staną się nie tylko środkami transportu, ale przede wszystkim miejscami odpoczynku i relaksu oraz platformą sprzedaży wszystkiego, co może umilić i ułatwić życie. Kto wie, może kiedyś w trakcie jazdy po autostradzie, będzie można nawet pograć na konsoli PlayStation.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy