W ubiegłym tygodniu cena ropy osiągnęła historyczne maksimum sięgając 135 USD. Soros przyznaje, że do wzrostu notowań ropy przyczynił się słabnący dolar, rosnące obawy o spadek dostaw surowca i wzrostu popytu w Chinach. Podkreśla jednak, że znaczny udział w wywindowaniu ceny mieli spekulanci. Soros wskazuje, że wykres notowań ropy ma „paraboliczny kształt”, co jest charakterystyczne dla baniek spekulacyjnych. Rosnąca na rynku ropy bańka spekulacyjna nie pęknie, twierdzi Soros, dopóki gospodarki USA i Wielkiej Brytanii nie znajdą się w recesji. Wówczas cena ropy spadnie „drastycznie”, twierdzi słynny inwestor.
MD, Bloomberg