„Spada kluczowa miara globalnej płynności”

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2015-03-09 14:26

Albert Edwards, globalny strateg Societe Generale, znany jest z alarmujących prognoz dotyczących rynku akcji, deflacji, baniek na rynku aktywów i błędów banków centralnych. Przedstawił właśnie nową.

Edwards wskazuje w najnowszym raporcie na spadające rezerwy walutowe banków centralnych, które określa jako „kluczową miarę globalnej płynności”. Jego zdaniem, „runęły one w dół”.

Według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego, rezerwy walutowe spadły w trzecim kwartale ubiegłego roku po raz pierwszy od 2009 roku. Spadek wyniósł 1,8 proc., a kwota rezerw wynosiła 11,8 bln USD. Edwards szacuje, że roczna stopa spadku rezerw w ciągu sześciu miesięcy jest ekwiwalentem 1,1 bln EUR, które Europejski Bank Centralny planuje wpompować na rynek w ciągu następnych 18 miesięcy w ramach ilościowego luzowania polityki pieniężnej.

Rezultatem wolniejszej akumulacji jest mniejsza ilość napływu gotówki do globalnego systemu finansowego.

- Inwestorzy nie zauważyli pętli płynności, która dusi globalną gospodarkę – przekonuje Edwards, którego prognozy osiągają najwyższą ocenę w badaniach Thomson Reuters od 2007 roku.

Strateg  Societe Generale uważa, że umocnienie dolara oznacza dla gospodarek wschodzących, jak Chiny, brak potrzeby zakupu tak wielu aktywów USA jak kiedyś w celu osłabienia swojej waluty. Przypomina, że Chiny zredukowały wielkość posiadanych „nie-juanowych” depozytów do 3,84 bln USD na koniec ubiegłego roku.

Edwards uważa, że rynki wschodzące są prawdopodobnymi ofiarami zacieśnienia sytuacji monetarnej po tym, jak ceny na rynku towarowym spadły w reakcji na taką zmianę.