Spada popyt na samochody

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2022-11-29 20:00

Coraz więcej osób odkłada wymianę auta na później, a firmy zamiast w nowe wsiadają w używane. Winnych należy szukać w cennikach.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • o ile wzrosła średnia cena transakcyjna na motoryzacyjnym rynku wtórnym
  • jak szybko, zdaniem ekspertów, ceny będą rosły w przyszłym roku
  • jaki odsetek osób nie zrezygnuje ze zmiany auta w najbliższym czasie
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Od stycznia do końca października zarejestrowano w Polsce niespełna 399,7 tys. nowych samochodów osobowych i dostawczych (o dmc do 3,5 t), o 9 proc. mniej niż w analogicznym okresie minionego roku. We wrześniu natomiast nastąpił jednak znaczący wzrost liczby rejestracji — był to trzeci najlepszy wrzesień od 2007 r.

— Pod względem liczby udzielonych kredytów na zakup samochodu rekordowym miesiącem w historii naszej obecności na polskim rynku był sierpień 2022 r. Polacy tłumnie ruszyli do salonów, dilerów i komisów w celu nabycia auta, najczęściej na kredyt — mówi Nuno de Oliveira, dyrektor generalny Cofidis Polska.

Niestety nie oznacza to poprawy sytuacji na rynku motoryzacyjnym. Mało prawdopodobne jest, że IV kw. zakończy się wyższą liczbą zarejestrowanych pojazdów niż w roku poprzednim. Zdaniem szefa Cofidisu będzie to wynikać już nie tylko z kłopotów po stronie podażowej, ale również z coraz trudniejszej sytuacji finansowej klientów.

Z danych Cofidisu wynika, że średnia cena pojazdu zakupionego w tym roku — finansowanego w całości lub części kredytem — wynosi 41 tys. zł, o 12 proc. więcej niż rok temu. Ponadto wzrost średniej ceny pojazdu idzie w parze także z wiekiem samochodu — średnia wynosi już 7,8 roku, co oznacza wzrost aż o 0,4 roku.

Realny wzrost ceny zakupu jest wyższy, co jest skutkiem nie tylko wzrostu ceny auta, lecz również kredytu.

— Średni wiek samochodów należących do Polaków jest jeszcze wyższy i wynosi nawet 15,5 roku. Zmniejszona podaż wynika z wielu czynników — w okresie pandemii zostały przerwane łańcuchy dostaw, a produkcja wielu elementów ograniczona lub czasowo wstrzymana. Sytuacja na rynku wciąż nie została unormowana, więc siłą rzeczy ograniczona podaż winduje ceny wszystkich pojazdów dostępnych na rynku. Według Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar ceny używanych pojazdów wzrosły o około 14 proc., a nasze dane to potwierdzają — mówi Marcin Szulc, dyrektor ds. handlowych i rozwoju biznesu w Cofidis Polska.

Z raportu Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce podsumowującego III kw. 2022 r. wynika, że zmniejsza się prawdopodobieństwo zakupu przez polskich konsumentów dóbr trwałych, w tym samochodów. W ciągu najbliższego roku jedynie 10,5 proc. badanych rozważa zakup auta, a aż 78 proc. planuje sfinansować go kredytem. Dla porównania: w II kw. było to 11,4 i 74,1 proc.

Ponad 17-procentowa inflacja i wzrost cen podstawowych dóbr drenuje portfele Polaków i pozbawia ich oszczędności. Już w pierwszej połowie roku 13 proc. gospodarstw domowych korzystało z oszczędności, a co dziesiąte się zadłużało. W takiej sytuacji wiele osób odkłada zakup auta na później. Cofidis przewiduje dalszy spadek zainteresowania zakupem auta w najbliższym czasie.

— Koszty funkcjonowania firm wzrosły skokowo, podobnie jak ceny pojazdów. Nic zatem dziwnego, że popyt na samochody będzie spadał. W nadchodzących miesiącach możemy się spodziewać, że ceny używanych aut wzrosną nawet o 8 proc. Na rynku nowych pojazdów sytuacja jest nieco trudniejsza do przewidzenia. Obserwujemy zwiększenie akceptacji przedsiębiorców dla zakupu używanego auta. 2023 r. przyniesie zapewne kolejny wzrost cen, będzie jednak mniejszy w porównaniu z obserwowanym w ostatnich miesiącach — dodaje Marcin Szulc.

Możesz zainteresować się również: