Spada zainteresowanie papierami Strzelca
Na piątkowej sesji walory Strzelca zanotowały spadek kursu o 1,8 proc. Rynek wyceniał papiery tej spółki na 2,75 zł, co spowodowało, że pierwszy raz w tym miesiącu papiery te spadły poniżej 2,80 zł.
W OSTATNIM okresie notowania browaru wyraźnie nie nadążają za rynkiem. Zgodne są jedynie z zachowaniem na giełdzie większości spółek spożywczych. W ubiegłym tygodniu WIG-spożywczy stracił na wartości blisko 1,34 proc.
OD POCZĄTKU tego miesiąca notowania Strzelca zachowują się bardzo statycznie. Kurs spółki nie wykazuje w ostatnim czasie praktyczne żadnych wahań. Malejące obroty na walorach spółki sugerują słabnące zainteresowanie giełdowych inwestorów papierami Strzelca.
JESZCZE na początku 2000 roku często zdarzało się, że podczas jednej sesji giełdowej zawierano transakcje, w których przedmiotem obrotu były akcje spółki warte prawie 600 tys. zł. Jednak w miarę upływu czasu wartość obrotów spadała. Podczas ostatniej sesji wartość zawartych transakcji na walorach Strzelca nie przekroczyła nawet 30 tys. zł. Taka tendencja jednoznacznie świadczy o spadku atrakcyjności papieru.
PEWNYM wytłumaczeniem tego zjawiska może być pogarszająca się rentowność browaru. Po I kwartale 2000 roku spółka zanotowała stratę operacyjną na poziomie ponad 0,4 mln zł. Tymczasem podobny okres 1999 roku przyniósł spółce zysk wysokości 48 tys. zł. Strzelec po trzech miesiącach traci również na pozostałych poziomach działalności. Zarówno strata brutto, jak też netto w tym okresie wyniosła blisko 0,8 mln zł.
O ILE Strzelec ma kłopoty z zachowaniem rentowności, o tyle nie ma takich problemów ze zwiększaniem przychodów ze sprzedaży. W okresie styczeń-marzec osiągnęły poziom prawie 4,3 mln zł. Jeżeli porównamy to ze sprzedażą za I kwartał tego roku, przekonamy się, iż wzrosła blisko 40 proc.