Spadek zapasów ropy naftowej w USA

Dorota Sierakowska, Analityczka surowcowa DM BOŚ
opublikowano: 2023-07-27 08:54

Notowania ropy naftowej poruszają się relatywnie spokojnie, biorąc pod uwagę wczorajszy istotny komunikat ze strony Fed.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Amerykańska Rezerwa Federalna zgodnie z oczekiwaniami podniosła stopy procentowe o 25 punktów bazowych oraz zostawiła sobie furtkę do możliwych kolejnych podwyżek, jeśli dane makro będą je uzasadniać. Brak bardziej stanowczych deklaracji ze strony Fed utrzymał w ryzach wartość amerykańskiego dolara, co wpłynęło także na stabilne ceny ropy naftowej.

Wczoraj uwagę inwestorów na rynku ropy z pewnością przyciągnęły dane dotyczące zmiany zapasów paliw w Stanach Zjednoczonych. Departament Energii USA tradycyjnie w środę zaprezentował swój raport, jednak rozminął się on z szacunkami przedstawionymi przez Amerykański Instytut Paliw (API) we wtorek. To o tyle istotne, że dane API często stanowią pewien prognostyk wyników zaprezentowanych później przez departament.

O ile wyliczenia API pokazały wzrost zapasów ropy naftowej w USA w poprzednim tygodniu, to w raporcie Departamentu Energii podano, że jednak spadły one o 600 tys. baryłek do poziomu 456,8 mln baryłek. To jednak nadal nie jest szczególnie optymistyczny wynik, biorąc pod uwagę fakt, że na rynku oczekiwano większego spadku, nawet o ponad 2 mln baryłek.

Jednocześnie w poprzednim tygodniu spadły zapasy benzyny (o 786 tys. baryłek) i destylatów (o 245 tys. baryłek). W obu przypadkach także oczekiwano większej zniżki.

Ogólna wymowa danych dotyczących zapasów paliw w USA była neutralna. Z jednej strony, spadek zapasów był rozczarowująco niski i wynikał m.in. ze spadku importu, nie zaś z samego wzrostu popytu wewnętrznego. Z drugiej strony, pozytywnym akcentem jest to, że przez większość poprzednich tygodni zapasy ropy naftowej w USA zniżkowały.