Spadki futures nie są dobrym sygnałem dla Wall Street

WST
opublikowano: 2008-05-06 14:01

Znów zapowiada się ujemne otwarcie notowań na giełdach w USA. Notowania wszystkich kontraktów terminowych na indeksy amerykańskich giełd spadają, a przecena na około półtorej godziny przed otwarciem sesji sięga 0,4-0,6 proc. Przecenę futures starają się tonować spółki surowcowe, drożejące na fali rekordowych wycen ropy i zwyżki cen metali.

Dzisiaj zabraknie danych makro, które mogłyby wpływać na przebieg notowań. Uwagę graczy przykuwać więc zapewne będą spółki prezentujące raporty finansowe i spekulacje związane z sytuacją na rynku kredytowym i nieruchomości. Ten ostatni starał się wesprzeć Ben Bernanke, szef Fed, który zaapelował do kredytodawców o darowanie części długów niektórym właścicielom nieruchomości. Uważa on, że wzrost liczby zagrożonych zajęciem nieruchomości może spowodować dalszy spadek cen domów, a to zaszkodzi gospodarce i zagrozi systemowi finansowemu.

We Frankfurcie spadają kwotowania Cisco Systems, największego na świecie wytwórcy urządzeń sieciowych. Na rynku widać wyczekiwanie na prezentację danych Walt Disney oraz Sara Lee.

Dotychczas spółki raportujące za I kwartał (386 firm) wchodzące w skład indeksu S&P500 wykazały średni spadek zysku o 13 proc.

Ciekawy przebieg mogą mieć notowania Berkshire Hathaway. Niezadowalające zyski spółki doprowadziły do spadku 22 z 24 spółek ubezpieczeniowych ze składowej S&P500 podczas wczorajszej sesji.

Przeciwwagą dla spadających walorów finansowych mogą być spółki paliwowe. W Niemczech swoją wycenę wzmacnia m.in. Chevron, drugi pod względem wielkości amerykański koncern rafineryjny.