Główne indeksy na Wall Street poszły we wtorek w dół około 1 proc. z trzech co najmniej powodów. Pierwszy to pesymistyczne prognozy D.R. Horton, drugiej pod względem wielkości spółki sektora budowlanego w Stanach. Zdaniem przedstawicieli Hortona, nie widać jaskółek zwiastujących poprawienie kiepskiej obecnie koniunktury w branży. Po drugie, agencja Standard & Poor's ostrzegła przed możliwym obniżeniem ratingów obligacji hipotecznych. Trzecim powodem spadków było niezadowolenie akcjonariuszy koncernu Alcoa z wyników za II kwartał.
Największy na świecie przetwórca aluminium otworzył po poniedziałkowej sesji sezon publikacji wyników w USA. Co prawda zysk na akcję był o 1 cent wyższy od prognoz analityków, ale przychody ze sprzedaży okazały się sporo niższe niż oczekiwali specjaliści. Prognozy mówiły o sprzedaży na poziomie 8,36 mld USD, tymczasem były niższe o 290 mln USD.