Spadek cen ropy był jednym z głównych czynników przeceny trzech głównych indeksów na Wall Street. Oprócz tego na spadek morale wśród inwestorów niekorzystnie wpływały obawy związane ze stopami procentowymi oraz niepewność odnośnie referendum w Wielkiej Brytanii. Związane z tym ryzyka zachęcają inwestorów do kierowania się w kierunku bezpiecznych przystani (aktywów).

Kalendarium danych makro świeciło w piątek pustkami. Poznaliśmy jedynie wstępny odczyt indeksu zaufania konsumentów za czerwiec oraz dane o budżecie rządowym. W pierwszym przypadku zaufanie konsumentów liczone przez Uniwersytet Michigan nieznacznie osłabło, schodząc do 94,3 pkt z niemal rocznego szczytu, ale było wyższe niż oczekiwali ekonomiści (mediana 94 pkt).
Z kolei deficyt budżetu USA w maju wyniósł 53 mld USD. To o 31 mld mniej niż w analogicznym okresie 2015 r. jednak w ujęciu narastającym w obecnym roku fiskalnym odnotował 11 proc. wzrost.
Przecenie na Wall Street przewodził sektor finansowy, a szczególnie banki, którym szkodził spadek rentowności rządowych obligacji. Równie mocno na wartości traciła też branża energetyczna. Ponad 2-proc. przecena stała się m.in. udziałem walorów Citigroup oraz Bank of America.
Na finiszu sesji indeks DJ IA tracił 0,67 proc., ale w skali tygodnia zyskał 0,3 proc. Z kolei wskaźnik szerokiego rynku S&P500 zniżkował w piątek o 0,92 proc. co doprowadziło do 0,1-proc. straty w skali tygodnia. Natomiast technologiczny Nasdaq oddał w piątek 1,29 proc. zaś w ciągu całego tygodnia 1 proc.