Spaghetti z wiśnią

Stanisław Majcherczyk
opublikowano: 2008-02-22 00:00

Wszystko zapowiadało klęskę w Mediolanie. Mimo że nadzieje przed odlotem były bardzo duże. Chodziło o rozkoszowanie się potrawami w najlepszych mediolańskich restauracjach. Specjalnie przylecieliśmy o dzień wcześniej przed naszymi poniedziałkowymi obowiązkami. Główny błąd polegał na tym, że wybraliśmy zły dzień tygodnia. W niedzielę w Mediolanie wybitne restauracje odpoczywają.

Nagle olśnienie. Muszą tu być przecież jakieś dobre hotelowe lokale. Są, ale tylko w dwóch hotelach. Chcieliśmy słynną Il Teatro w hotelu Four Seasons, ale akurat była w remoncie. Wybraliśmy dyżurującą La Verandę. W menu wiele smakowitości. Mozzarella ze szparagami (27 euro) czy Ossobuco di vitello alla Milanese (32 euro). Zdecydowanie zerkaliśmy na pasty. Padło na spaghetti Cav. Giuseppe Cocco (24 euro).

Zapytaliśmy, co z winnych fordanserów może rozruszać z nim nasze podniebienie. Zasugerowano Corvitis 2004, Rosso Riserva, Olterio Pavese, Cabanon. W powietrzu zachęcająco fruwały określenia: rosso rubino, grazie, grande equilibrio. Także 14 proc. Zaryzykowaliśmy. Spaghetti wystąpiło z pomidorami i dalekim powiewem wiśni. Baliśmy się trochę tanin u Corvitis, ale okazały się łagodne. Do tego wino również wystąpiło w wiśniowych aromatach. I właśnie wiśnie spowodowały, że tak wspaniale zatańczyli dla nas podniebienne tango.

Spaghetti Cav. Giuseppe Cocco

La Veranda, hotel Four Seasons

Via Gesu` 6/8, Mediolan

Stanisław J. Majcherczyk

[email protected]