Spar zastępuje Piotra i Pawła

opublikowano: 28-11-2019, 22:00

Holenderski szyld, importowany z RPA, zawisł na pierwszym sklepie sieci Piotr i Paweł. Szybko pojawi się na kolejnych.

Zmiana szyldu to nie jest prosta sprawa. Południowoafrykańska Spar Group, która w kilkunastu krajach jest operatorem wywodzącego się z Holandii systemu sklepów Spar, jeszcze w ubiegłym roku zaczęła rozmowy w sprawie inwestycji w broniącą się przed upadłością polską sieć Piotr i Paweł. Umowa inwestycyjna obowiązuje od 1 października, a teraz — pod koniec listopada — pierwszy sklep sieci Piotr i Paweł zmienił szyld na Spar. Padło na market w warszawskiej galerii handlowej Blue City.

W ubiegłym roku sieć Piotr i Paweł stanęła na krawędzi upadłości i wciąż
nie zawarła układu z wierzycielami. Spółkę dofinansowała jednak wywodząca się z
RPA Spar Group, a sieć pod nowym szyldem i pod kierunkiem Tomasza Syllera ma
otwierać nowe sklepy.
Zobacz więcej

DRUGIE ŻYCIE:

W ubiegłym roku sieć Piotr i Paweł stanęła na krawędzi upadłości i wciąż nie zawarła układu z wierzycielami. Spółkę dofinansowała jednak wywodząca się z RPA Spar Group, a sieć pod nowym szyldem i pod kierunkiem Tomasza Syllera ma otwierać nowe sklepy. Fot. Marek Wiśniewski

— Nie chodzi tylko o zmianę szyldów, ale o przystosowanie powierzchni handlowej do naszego konceptu. Market w Warszawie ma być naszą wizytówką dla właścicieli niezależnych sklepów, którzy mogą przyłączyć się do naszej sieci. Nad przygotowaniem go do otwarcia pracowaliśmy pół roku — mówi Tomasz Syller, dyrektor zarządzający i członek zarządu Wasz Sklep Spar.

W sieci Piotra i Pawła działa obecnie niespełna 70 sklepów, z czego dwie trzecie należy do prowadzącej restrukturyzację spółki, a reszta do franczyzobiorców. Model biznesowy Spar Group zakłada, że docelowo wszystkie sklepy będą prowadzone przez niezależnych detalistów, zrzeszonych pod wspólnym szyldem.

— Naszym celem jest posiadanie w sieci 400 sklepów za pięć lat. Działamy w kilku formatach. Oprócz dużych supermarketów — a sklep w Warszawie ma 2,5 tys. m kw. — mamy też mniejsze, aż po małe sklepy convenience. Zmiana szyldów na sklepach sieci Piotr i Paweł będzie stopniowa, ale w pierwszym kwartale przyszłego roku chcemy tego dokonać w około 20 placówkach — mówi Tomasz Syller.

Grupa ma też inwestować w rozwój infrastruktury logistycznej. Obecnie działa tylko jedno centrum dystrybucyjne pod Poznaniem, bo drugie — podwarszawskie — Piotr i Paweł zamknął w trakcie restrukturyzacji.

— W przyszłym roku znowu zaczniemy obsługiwać sklepy z podwarszawskiego centrum, zamierzamy też uruchomić kolejne centrum na południu kraju. To na razie powinno wystarczyćdo obsługi sieci — mówi Tomasz Syller.

Tymczasem zmieniająca szyldy sieć musi się jeszcze dogadać z licznymi wierzycielami sieci Piotr i Paweł.

— W najbliższych tygodniach przedstawimy im propozycje układowe. Liczę na to, że rada wierzycieli zajmie się nimi na początku przyszłego roku — mówi Patryk Filipiak, prezes Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja, który prowadzi postępowania restrukturyzacyjne w spółkach z grupy Piotr i Paweł.

Dla przypomnienia: południowoafrykański Spar pozostaje w sporze sądowym z dystrybucyjnym Bać-Polem, który w poprzednich latach miał licencję na rozwijanie sieci pod holenderskim szyldem w Polsce. W czwartek przedstawiciele grupy nie chcieli komentować tej sprawy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu