Specjalność genewy to koncepty

Aleksander Żyzny
opublikowano: 11-05-2006, 00:00

Aleksander Żyzny - prezes Stowarzyszenia Auto Klubu Dziennikarzy Polskich oraz wieloletni redaktor Radia Kierowców programu 1 Polskiego Radia

Niespotykana wcześniej różnorodność i funkcjonalność, rosnąca gama wersji wyposażeniowych i silnikowych, komputeryzacja i elektronizacja, poszerzenie wachlarza źródeł energii i sposobów zasilania — tak w moim przekonaniu można najkrócej scharakteryzować ofertę światowego przemysłu samochodowego zaprezentowaną w Genewie. Mimo kryzysów pojawiających się w różnych rejonach świata, mimo coraz droższych paliw, produkcja z roku na rok rośnie, a oczekiwania rynku są coraz bardziej zróżnicowane. Mamy więc rosnące zainteresowanie samochodami klasy premium w bogatych krajach Europy i Ameryki Północnej z jednej strony, z drugiej powiększającą się ofertę „tanich” marek dla biedniejszych regionów na tych kontynentach. Budzi się też najmniej wybredny ale największy rynek w Chinach. Klasyczny do niedawna podział samochodów na kilka segmentów różniących się wielkością nadwozi i silników oraz poziomem wyposażenia zmienił się nie do poznania. Najszybciej rośnie sprzedaż modeli przed kilkoma laty określanych jako niszowe, jak minivany czy SUV-y. Coraz większa konkurencja prowadzi do tego, że samochody zaczynają się między sobą pięknie różnić. Korzystamy na tym wszyscy, bo mamy możliwość wręcz dopasowania samochodu do swoich potrzeb, upodobań i kieszeni. Największe szanse na podbój rynków w naszej części Europy, mają Skoda Roomster, Dacia Logan Steppe, Kia Ceed, Peugeot 207, Ford Focus S-Max. Interesująco zapowiada się też przyszłość bliźniaków z Węgier: Fiata Sedici i Suzuki SX4. Wielką niewiadomą są auta nieobecnej dotąd w Europie marki Dodge; już produkowany Caliber wkraczający w segment Golfa i jeszcze koncepcyjny Hornet — przyszły konkurent Fiata Punto, Renault Clio czy Peugeota 207. Samochody koncepcyjne to specjalność genewskiego Motor Show. Obok takich jak bliskie produkcji seryjnej Hornet, Logan Steppe czy Ceed, były pomysły zdecydowanie przyszłościowe. Księżycowy SUV Nissan Terranaut, miejski Nissan Pivo z obrotową, trzymiejscową kabiną pasażerską w kształcie opony, również miejski Mitsubishi MIEV pewnie pozostaną na zawsze autami koncepcyjnymi. Ale już wyglądający równie futurystycznie Renault Altica, według najnowszych informacji, może w ciągu kilku lat trafić do produkcji. I kolejna sprawa która zwróciła moją uwagę w Genewie: rosnący udział samochodów zasilanych innymi paliwami niż benzyna. Najwięcej wśród nich ma oczywiście silniki dieslowskie, przy czym trzy z wielkich koncernów: Renault, PSA i DaimlerChrysler anonsowały ich kolejne, nowe i czyste wersje. Kilka marek eksponowało produkcyjne samochody przystosowane do zasilania gazem ziemnym i biopaliwami, kilka prezentowało wersje z napędem hybrydowym i zasilane wodorem. Zaimponowała mi Honda, która wystawiła koncepcyjny model FCX z ogniwami paliwowymi obok domowej stacji energetycznej wytwarzającej paliwo wodorowe z gazu ziemnego a przy okazji zaopa

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksander Żyzny

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy