Dwie specustawy — o przygotowaniu inwestycji na EURO 2012 oraz wywłaszczeniu za odszkodowaniem właścicieli nieruchomości, na których budowane są drogi publiczne — walnie przyczyniły się do realizacji najważniejszych inwestycji drogowych. Resort infrastruktury ma pomysł na kolejne spec-rozwiązanie. Dzięki niemu zamierza przedłużyć do ośmiu lat wygasające właśnie decyzje o uwarunkowaniach środowiskowych oraz pozwolenia wodnoprawne.
Urzędnicy zapewniają, że w ten sposób wyeliminują możliwość opóźnienia budowy szybkich tras. — Rozwiązanie jest bardzo dobre i potrzebne. Widać, że ministerstwo wreszcie dostrzegło, że bez zmiany przepisów realizacja inwestycji w perspektywie unijnej 2014-20 nie będzie przebiegać sprawnie — podkreśla Barbara Dzieciuchowicz, p.o. prezesa Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.
Dotychczas Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w specyfikacjach przetargowych starała się przerzucić na wykonawców odpowiedzialność za aktualizację tracących ważność decyzji środowiskowych.Dariusz Blocher, prezes Budimeksu, od miesięcy alarmował, że konieczność ponownego zdobywania tych dokumentów to największe ryzyko w realizacji programu drogowego.
Stawka jest ogromna. W expose premier Ewa Kopacz zapowiedziała inwestycje drogowe do 2020 r. za 93 mld zł. Większość projektów dotyczy budowy dróg ekspresowych, na które przetargi rozpisano już w latach 2009-10. Wówczas gotowa była też lwia część dokumentacji.
Plany budowy pokrzyżował kryzys. Resort finansów obciął fundusze na drogi, więc wiele inwestycji w ekspresówki przesunięto w programie drogowym na obecną pespektywę. Powtórne przeprowadzanie biurokratycznej procedury będzie jednak marnowaniem czasu i funduszy publicznych, stąd pomysł na spec-przepisy. Resort infrastruktury zamierza szybko je wprowadzić.
Spodziewa się, że Rada Ministrów przyjmie je jeszcze w tym kwartale. Jeśli przepisów nie zakwestionuje resort środowiska. Na razie jego przedstawiciele nie skomentowali propozycji.