Spedpol zainwestuje w terminale

Arkadiusz Braumberger
opublikowano: 2000-01-10 00:00

Spedpol zainwestuje w terminale

Spedpol, szwedzko-polska spółka spedycyjna, ubiegły rok może zaliczyć do bardzo udanych. W tym roku najważniejszym celem jest zdobycie środków na dalszą rozbudowę sieci terminali.

Spółka planuje podwyższenie kapitału o 15, 2 mln zł (47 proc.). Spedycja Polska Spedpol należy do krajowej czołówki firm zajmujących się spedycją, logistyką oraz transportem.

Ostatni rok po raz kolejny okazał się bardzo dobry dla szwedzko-polskiej spółki. Ze wstępnych szacunków wynika, że znowu obroty przekroczyły założone plany.

— Wyniki, jakie firma osiągnęła w ubiegłym roku, poznamy w połowie miesiąca. Jednak już teraz mogę powiedzieć, że plan przychodów ze sprzedaży założony na poziomie 208 mln zł został przekroczony — mówi Janusz Górski, prezes Spedpolu.

W 1998 r. przychody ze sprzedaży Spedpolu wyniosły 197 mln zł.

Za ciosem

Zachęcona bardzo dobrymi wynikami firma chce w tym roku rozbudować sieć terminali. Myśli też o ich skomputeryzowaniu.

— Środki na inwestycje pozyskamy z nowej emisji akcji, która podwyższy kapitał spółki o 15,2 mln zł — tłumaczy prezes Janusz Górski.

Nowa emisja będzie skierowana do dotychczasowych akcjonariuszy firmy. Obecnie największym akcjonariuszem spółki jest szwedzki koncern Bilspedition Transport & Logistic, jedna z największych tego typu firm w Europie. Do Szwedów należy 54,1 proc. akcji spółki (43 proc. kapitału posiada Skarb Państwa, a 2,9 proc. jest w rękach osób fizycznych). Po sprzedaży nowej emisji kapitał spółki wzrośnie do niemal 50 mln zł.

Jeszcze lepsi

Spedpol, działający w obecnym kształcie od 1991 roku, dysponuje największą liczbą terminali drobnicowych (18) i połączeń samochodowych w kraju (1250 samochodów). Specjalnością firmy jest transport przesyłek w systemie drzwi-drzwi. Firma cieszy się bardzo dobrą opinią. Od trzech lat zbiera nagrody i wyróżnienia. W tym roku jest nominowana do nagrody ,,Lider Polskiego BiznesuŐŐ, przyznawanej przez Business Centre Club.

— Nie zamierzamy spoczywać na laurach — zapowiada Janusz Górski.