Informacja o udaremnieniu spisku terrorystycznego w Wielkiej Brytanii wyrwała rynki finansowe z letniego marazmu, doprowadzając do wyprzedaży aktywów i przeceny polskiej waluty. Kurs dolara po porannym odbiciu od poziomu 2,9800 zł zwyżkował do 3,0250 zł. Podobnie notowania euro wróciły po południu do poziomu 3,8700 zł.
Obawy o zagrożenie terrorystyczne w Wielkiej Brytanii i całej Europie oraz związane z tym zaostrzenie środków bezpieczeństwa w USA skłoniły inwestorów do zamykania pozycji na rynkach wschodzących, w tym w Polsce. Tuż po ogłoszeniu informacji o alarmie bombowym na Okęciu, na rynku dało się zauważyć wzmożoną podaż złotego.
Ostrożniejsi inwestorzy zdecydowali się na realizację zysków, zamknięcie pozycji w krajowej walucie i obligacjach skarbowych. W rezultacie doszło do oczekiwanej od początku tygodnia korekty, a realna wartość złotego mierzona odchyleniem od parytetu obniżyła się o ponad 0,5 pkt proc. Na wartości stracił również węgierski forint i jedynie czeska korona zachowywała się stabilnie, notując nawet nieznaczny wzrost wobec euro. Beneficjentem tych spadków były frank szwajcarski oraz dolar, którego wartość wobec euro wzrosła do najwyższego od dwóch dni poziomu 1,28.
Większe zmiany na rynku walutowym pojawią się wraz z końcem wakacji. Obecnie obroty na rynku są znikome. Duże banki londyńskie wykazują małą aktywność na naszym rynku finansowym, co widać po zachowaniu się indeksów GPW i wartości złotego. Dlatego polska waluta jest w silnym trendzie wzrostowym, a inwestorzy nie zwracają uwagi na czynniki jej zagrażające.
Przed wyborami samorządowymi politycy zapewne ulegną żądaniom płacowym niektórych grup społecznych i zdecydują się na zwiększenie wydatków budżetowych. Wicepremier Andrzej Lepper już powiedział, że większy od oczekiwań wzrost gospodarczy i wyższe dochody budżetu pozwalają powrócić do dyskusji o wprowadzeniu minimum socjalnego. Wypowiedź ta jest kolejnym sygnałem, w jakim kierunku będzie podążała kampania wyborcza Samoobrony.
Czwartkowe zmiany na rynku złotego prawdopodobnie były tylko korektą techniczną. Ważny poziom oporu dla kursu dolara tworzy bariera 3,03 zł, natomiast opór dla euro znajduje się na poziomie 3,90 zł. W najbliższych dniach nie należy oczekiwać, by doszło do trwałego ich przełamania. Dopiero w średnim terminie przypuszczamy, że złoty może ulec większemu osłabieniu.