Spod Lublina do Państwa Środka

Mariusz Mucha
opublikowano: 2007-09-26 00:00

Lada dzień Sigma otworzy firmę w chińskiej prowincji Henan.

Lada dzień Sigma otworzy firmę w chińskiej prowincji Henan.

Leżąca w dolinie Żółtej Rzeki prowincja to nie tylko miejsce, gdzie mieści się klasztor Shaolin. Są tam też potężne złoża węgla kamiennego. Licząca trzy razy więcej ludności niż Polska kraina żyje przede wszystkim z jego wydobycia.

Otwarcie polskiej firmy w Chinach to rezultat trwających przeszło dwa lata skomplikowanych negocjacji i wzajemnych odwiedzin. Aby uhonorować czułych na punkcie etykiety i wzajemnego szacunku Chińczyków, Polacy po chińsku wydrukowali nawet firmowe wizytówki. Spotkały się z wielkim uznaniem.

Rzecz jasna, Sigma nie zdobyła chińskich partnerów jedynie miłymi gadżetami.

— Zaspokoicie potrzeby naszego chłonnego rynku. Ludzka ręka musi być zastąpiona nowoczesnymi urządzeniami — nie krył zadowolenia z porozumienia goszczący niedawno w Sigmie Li Chengyu, gubernator prowincji Henan.

Do Chin pojadą urządzenia i technologie branży górniczej i ochrony środowiska. Stamtąd Sigma chce importować produkty codziennego użytku. Niewykluczone, że zakład w Henan będzie obsługiwał rynki azjatyckie, Syberię i Wietnam. A że to gra warta świeczki, widać po Wietnamczykach. W dwa lata zwiększyli wydobycie węgla z 27 mln do 40 mln ton rocznie.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót