Sesja w Dniu Niepodległości, zgodnie z oczekiwaniami, nie przyniosła zmian na rynku. Złoty, podobnie jak eurodolar, był bardzo stabilny, co odzwierciedlało oczekiwanie inwestorów na dzisiejszą decyzję ECB oraz Banku Anglii o stopach procentowych.
Postawa szefa angielskich władz monetarnych M. Kinga i jego współpracowników powinna być jastrzębia, dlatego podwyżka o minimum 25 proc. jest pewna. Ostatnie dane ze Starego Kontynentu nie są jednoznaczne.
Najbliższe dane z rynku krajowego napłyną dopiero w przyszłym tygodniu. Poznamy wówczas publikację o dynamice płac, która w czerwcu i lipcu wykazuje tendencję zwyżkową. Taka sytuacja powinna stać się kolejnym argumentem dla RPP, uzasadniającym ostatnią podwyżkę i przemawiającym za kolejną, co sprzyjać będzie dalszej aprecjacji złotego.
Mariusz Potaczała
DM TMS Brokers