Spokojne zakończenie nerwowego tygodnia

Roman Przasnyski
opublikowano: 21-03-2011, 00:00

Inwestorzy w piątek odpoczywali po ostatnich nerwowym tygodniu. Przez większą część dnia działo się niezbyt wiele. Rozpiętość wahań indeksu największych spółek sięgała zaledwie 13 punktów. Na otwarciu wskaźniki zyskiwały po 0,3 proc., z wyjątkiem mWIG40, który zaczął od zwyżki o 0,6 proc. Później jednak dobił do pozostałych, a sWIG80 zaczął wykazywać niewielką słabość, z trudem utrzymując się w okolicach czwartkowego zamknięcia.

W południe WIG20 także zaliczył chwilowy spadek pod kreskę, ale szybko tę stratę odrobił. Przepychanka między bykami a niedźwiedziami toczyła się wciąż w wyznaczonym do południa zakresie i nie miała większych konsekwencji dla rynku.

W gronie blue chipów największą stabilnością charakteryzowały się akcje Cyfrowego Polsatu, zwyżkujące o około 2 proc., Lotosu, notowane 1 proc. powyżej czwartkowego fixingu i PKO BP, zyskujące również około 1 proc. Znacznie mniej zdecydowani byli inwestorzy w przypadku papierów KGHM i PKN Orlen. Po początkowej zwyżce o 1 proc. w ciągu dnia oddały one zyski. W przeciwnym kierunku podążały walory Tauronu, które po porannej niewielkiej przecenie po południu szły w górę o ponad 1 proc. Stopniowo skalę wzrostu zwiększały też papiery PZU, zyskujące pod koniec dnia 2,5 proc.

Na głównych europejskich parkietach byki poczynały sobie nieco bardziej odważnie, jednak i tam zmiany indeksów nie były rewolucyjne. Na otwarciu wskaźniki w Paryżu, Londynie i Frankfurcie zyskiwały po około 0,7 proc., a w ciągu dnia zwiększyły skalę zwyżki do około 1 proc. W pierwszej części dnia widać było niewielką słabość na najbardziej ryzykownych rynkach. Na minusie były wskaźniki w Madrycie, Stambule, Atenach, Bukareszcie i Sofii. Do końca dnia sytuacja ta utrzymała się na trzech ostatnich. Po prawie 3 proc. zyskiwały indeksy w Rydze i Tallinie.

Danych makroekonomicznych było w piątek niewiele i nie wywierały żadnego wpływu na nastroje inwestorów. Warto jedynie zwrócić uwagę na sięgającą 6,4 proc. inflację cen producentów w Niemczech oraz kolejną podwyżkę stopy rezerw obowiązkowych w Chinach. W najbardziej newralgicznych kwestiach informacje były zróżnicowane. Muammar Kadafi w reakcji na działania ONZ wstrzymał działania zbrojne. Z kolei agencja Standard Poor’s kolejny raz obniżyła rating Bahrajnu, zaś Japonia poinformowała, że sytuacja w elektrowni Fukushima jest gorsza niż wcześniej oceniano. Jedynie widomość z Libii spowodowała krótkotrwały wzrost indeksów i spadek cen ropy naftowej.

Większy ruch na GPW zrobił się tuż po 16.00. Po wyskoku i ustanowieniu maksimum dnia WIG20 szybko wrócił w okolice czwartkowego zamknięcia. Ostatecznie indeks największych spółek zyskał 0,8 proc., WIG wzrósł o 0,6 proc., mWIG40 o 0,01 proc., a sWIG80 o 0,14 proc. Obroty wyniosły 1,7 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy