Spokojny początek tygodnia

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A
opublikowano: 19-02-2018, 09:43
aktualizacja: 19-02-2018, 09:46

Obchody dnia prezydenta w USA oraz Nowego Roku Księżycowego w Chinach sprawiają, że początek tygodnia nie powinien przynieść większych przetasowań na rynku.

Przebieg sesji azjatyckiej w zielonych barwach sugeruje utrzymanie świetnych nastrojów z poprzedniego tygodnia, który w przypadku amerykańskich indeksów przełożył się na największe wzrosty od 5 lat. Giełdy odrobiły już ponad połowę start z początku miesiąca. Niemiecki DAX jest już powyżej 12500 pkt., a kontrakt terminowy na S&P 500 dobija do poziomu 2750 pkt. Na rynku walutowym słabe są waluty defensywne, a jen oraz frank tracą najwięcej, na drugim biegunie z kolei znajdują się surowcowe, co wpisuje się w obraz niskiej awersji do ryzyka mimo piątkowych oskarżeń 13 obywateli Rosji o ingerencję w wyborach przez prokuratora Roberta Mullera badającego sprawę powiązań otoczenia Truma z Rosjanami. W porównaniu do ubiegło tygodnia widać jednak nieco lepszą postawę amerykańskiej waluty, która próbuje podźwignąć się z trzyletnich minimów. Nie tylko USDJPY odbija powyżej 106, ale także notowania EURUSD próbują zejścia poniżej piątkowych minimów na 1.24. Ze względu jednak na niską płynność i ubogie w dniu dzisiejszym kalendarium trudno będzie o większe ruchy i na rynku walutowym.

Wciąż niski kurs dolara w połączeniu z poprawiającym się sentymentem na rynku akcyjnym jednoznacznie sprzyja notowaniom ropy, która tydzień rozpoczyna wysoko, powyżej 62 USD w przypadku odmiany WTI. Wraz z tym jak indeksy odreagowywały ostatnią przecenę, notowania ropy zyskały blisko 4% w ubiegłym tygodniu. Chęć utrzymania ograniczeń wydobycia przez największych producentów oraz dobre nastroje wobec bardziej ryzykownych aktywów sprawiają, że na większe spadki w najbliższym czasie nie ma raczej co liczyć. Produkcja w USA jednak stopniowo rośnie, a w ubiegłym tygodniu liczba aktywnych wież wiertniczych zwiększyła się o kolejne 7, co od początku roku oznacza wzrost o 51, co z kolei powinno ograniczać przestrzeń do wzrostów. Złoto z kolei cofa się z okolic 18 miesięcznych maksimów i spada poniżej 1350 USD za uncję. Uwzględniając szanse na odreagowanie słabości USD oraz niską awersję do ryzyka panującą na rynkach finansowych szanse na wybicie górą powyżej 1370 USD spadają. W dniu dzisiejszym jedynym istotnym elementem, na który należy zwrócić uwagę, jest wieczorne wystąpienie Marka Carneya, szefa Banku Anglii. Mimo jastrzębiego wydźwięku lutowego posiedzenia BoE zwyżki GBPUSD w ostatnich dniach napędzane były głównie słabością dolara. Jeśli ten nie będzie już mocno tracił na wartości, w świetle zbliżających się finalnych negocjacji warunków przejściowych przed marcowym szczytem Unii o dalsze zwyżki powyżej 1.40 może być coraz trudniej.
 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Sadoch, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Spokojny początek tygodnia