ANG Spółdzielnia Pośredników Ubezpie-czeniowych — tak nazywa się nowy gracz na szybko rosnącym rynku sprzedawców polis. Artur Nowak- Gocławski, założyciel i członek zarządu nowej multiagencji, twierdzi, że spółdzielczość jest dobrą odpowiedzią na zmiany, które czekają segment pośrednictwa ubezpieczeniowego.

— Zmiany regulacyjne, które dotyczą prowizji i polis z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi, spowodują mocne przetasowanie na rynku pośrednictwa. Widzimy w tym szansę na rozwój naszej spółdzielni — mówi Artur Nowak- Gocławski.
Powizyjny hamulec
Chodzi tu o propozycję resortu finansów, aby w projektowanej nowej ustawie o działalności ubezpieczeniowej skończyć z wypłacanymi z góry, tuż po sprzedaży polisy, prowizjami dla sprzedawców. Mają one zostać rozbite na części i trafiać do pośredników w ratach.
— Dla agentów ważna stanie się wówczas nie tylko wysokość wynagrodzenia, ale także to, z kim zwiążą się na długie lata. Przystępując do spółdzielni, będą pracowali dla siebie samych, będąc jej właścicielami. Nie będzie nad nimi żadnych inwestorów patrzących na zyski. W spółdzielni będą mogli liczyć na lepsze wynagrodzenie — wyjaśnia Artur Nowak-Gocławski. To założenia, ale poparte doświadczeniem.
Artur Nowak-Gocławski to znany na rynku pośrednictwa finansowego menedżer (zarządzał firmą Doradcy24 i stworzył sieć pośrednictwa kredytowego Creditfield), a jednocześnie miłośnik spółdzielczości. Cztery lata temu założył ANG Spółdzielnię Pośredników Kredytów. Dziś sprzedaje ona usługi finansowe wartości 100 mln zł miesięcznie i zrzesza około 500 doradców. Podobny sukces zamierza odnieść na rynku ubezpieczeniowym.
— Do końca 2017 r. chcemy mieć w spółdzielni 250-300 członków, którzy będą dysponowali siecią około tysiąca osób sprzedających polisy — mówi Artur Nowak-Gocławski.
Ambitny plan
Ofertę przystąpienia do spółdzielni zamierza kierować do agentów zarówno z sieci własnych towarzystw ubezpieczeniowych, jak i pracujących dla innych pośredników finansowych. Chce także nakłonić do współpracy osoby, które prowadzą małe multiagencje i nie są zainteresowane wstąpieniem do dominujących na rynku olbrzymich sieci pośrednictwa. Spółdzielnia ubezpieczeniowa zamierza skoncentrować się na produktach ochronnych, emerytalnych i zdrowotnych. Ubezpieczenia majątkowe, w tym komunikacyjne, także chce mieć w ofercie, ale będą one miały charakter uzupełniający.
— Liczę, że w tym roku pojawią się na rynku uczciwe polisy inwestycyjne, które także będziemy mogli oferować klientom — mówi Artur Nowak-Gocławski. Działalność operacyjną spółdzielnia ubezpieczeniowa zamierza rozpocząć do czerwca. Artur Nowak-Gocławski uważa, że dzięki obecności w grupie ANG, do której należy także spółdzielnia pośredników kredytowych, multiagencja będzie już od początku wyposażona w nowoczesny system sprzedaży. Powstaje ponadto market ubezpieczeniowy, który członkowie spółdzielni będą mogli wykorzystać do sprzedaży prostych polis w internecie. © Ⓟ
Diabeł tkwi w szczegółach
ARKADIUSZ ŚWIERCZ
prezes Consultii
Sama inicjatywa powołania spółdzielni, która skupiałaby agentów ubezpieczeniowych, jest ciekawa i z dużym zainteresowaniem będę przyglądał się jej rozwojowi. Jednak jeśli dostałbym propozycję przystąpienia do niej — jako agent ubezpieczeniowy, a nie właściciel multiagencji — to musiałbym wcześniej poznać odpowiedzi na kilka kluczowych kwestii formalnoprawnych. Chodzi m.in. o to, co będzie działo się z moim portfelem. Z punktu widzenia towarzystwa ubezpieczeniowego spółdzielnia będzie po prostu multiagencją i portfel będzie przypisany do niej. Kolejne kwestie, które mogą być problematyczne, to podział zysku i klucz, według którego będą zmieniały się proporcje udziałów w spółdzielni w zależności od wypracowanej składki. Niemniej coraz więcej agentów zwraca uwagę na to, by mieć udziały w większych pośrednikach, do których przystępują.