Spółka osobowa ułatwi sukcesję

12-02-2018, 22:00

Zarządcą firmy rodzinnej po śmierci jej właściciela może zostać osoba bez doświadczenia w biznesie — zwraca uwagę BCC. I wskazuje, jak tego uniknąć.

Rozwiązania zawarte w przyszłej ustawie o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej należy wprowadzić niezwłocznie, aczkolwiek nie rozwiąże ona wszystkich problemów związanych z przejmowaniem firm rodzinnych przez następców ich właścicieli. To opinia Business Centre Club (BCC) do projektu przyjętego przez rząd. Zgodnie z obecnymi przepisami, wraz ze śmiercią przedsiębiorcy kończy się byt jego firmy. Koncesje i pozwolenia wygasają, a następcy nie mogą posługiwać się dotychczasowym numerem NIP i REGON do czasu, aż postępowanie spadkowe nie zostanie prawomocnie zakończone. Sukcesorzy nie mają także dostępu do firmowego rachunku bankowego. Przyszła ustawa zapowiada możliwość powołania zarządcy na ten przejściowy okres. Tę osobę będzie mógł wskazać przedsiębiorca albo — po jego śmierci — spadkobiercy. Według BCC nie oznacza to jednak, że nie pojawią się nowe kłopoty.

— Dlatego BCC proponuje stworzenie kolejnych rozwiązań, które zabezpieczą przedsiębiorstwa przed skutkami śmierci właścicieli firm jeszcze za ich życia. Takim rozwiązaniem jest wprowadzenie przepisów umożliwiających jednoosobowemu przedsiębiorcy przekształcenie działalności w spółkę osobową, np. jawną, z udziałem członków jego rodziny. Zgodnie z przepisami, które pozostaną aktualne także po wejściu w życie ustawy o zarządzie sukcesyjnym, istnieją tylko dwie drogi — firma może przerodzić się w spółkę kapitałową, w praktyce najczęściej w jednoosobową spółkę z o.o., albo wnieść przedsiębiorstwo aportem do wcześniej założonej spółki prawa handlowego. To rozwiązanie ma jednak wiele wad i nie cieszy się dużą popularnością — wyjaśnia Radosław Płonka, ekspert prawny BCC.

Zwraca uwagę, że dzięki przekształceniu działalności w spółkę osobową w przypadku śmierci jednego ze wspólników (tj. byłego przedsiębiorcy jednoosobowego) firma będzie mogła bezproblemowo działać na takich samych zasadach jak dotychczas. Koncesje, pozwolenia, umowy z kontrahentami, w tym bankami, leasingodawcami przechodziłyby z mocy prawa na rzecz utworzonej spółki. Gdyby miała ona status jawnej, w dalszym ciągu możliwe byłoby prowadzenie uproszczonej księgowości, np. księgi przychodów i rozchodów. Ekspert BCC zauważa ponadto, że po przekształceniu firmy rodzinnej w spółkę osobową przedsiębiorca uniknąłby podwójnego opodatkowania podatkiem dochodowym, co dotyka spółki kapitałowe.

— Takie rozwiązanie pozwoliłoby na płynne przejęcie przedsiębiorstwa przez sukcesorów. Udałoby się również uniknąć ryzyka, że zarządcą sukcesyjnym zostanie osoba, która nie ma odpowiedniego doświadczenia w biznesie lub okaże się, że w praktyce nie radzi sobie z kontynuowaniem działalności prowadzonej dotychczas przez jednoosobowego przedsiębiorcę — podkreśla Radosław Płonka. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Spółka osobowa ułatwi sukcesję