Spółka z GPW zarzuca rządowi kradzież know-how

opublikowano: 11-09-2018, 11:26
aktualizacja: 11-09-2018, 14:45

Ekopol Górnośląski Holding uważa, że został okradziony przez polski rząd z know-how. Resort finansów odpowiada: to nieprawda, Instytut Łączności stworzył wszystko od podstaw.

Chodzi o system monitorowania dostaw paliw.

Zobacz więcej

Andrzej Piecuch, prezes Ekopolu

W piśmie z lipca 2017 r. Ekopol informował Mateusza Morawieckiego, który był wówczas ministrem finansów, o tym, że firma oferuje rozbudowywaną od 2014 r. aplikację. Zarząd zaproszono na dwa spotkania ze stroną rządową, na której - jak twierdzi Ekopol - przedstawiono aplikację, omówiono, jak można ją rozbudować (lub zbudować całkiem nową). 

"Nie chroniliśmy swojego know-how (...) gdyż przecież nie rozmawialiśmy z przestępcami gospodarczymi czy wywiadownią gospodarczą, lecz przedstawicielami polskiego rządu" - podaje Ekopol.

Spotkanie zakończyło się prośbą ministerstwa o opis pomysłu i przygotowanie wstępnej oferty handlowej, która została przyjęta przez resort i uznana - jak twierdzi Ekopol - za zrozumiałą, kompletną i ciekawą finansowo.

"Zapewniono nas, że jeżeli realizacja projektu nastąpi w kierunku naszego funkcjonującego już pomysłu, to będziemy to realizowali razem" - pisze Ekopol.

Tymczasem jakiś czas później w "Dzienniku Gazecie Prawnej" ukazał się opis aplikacji, wdrażanej przez MF, który w opinii Ekopolu jest niemal identyczny z opisem z korespondencji spółki z resortem.

5 września na stronie Platformy Usług Elektronicznych Skarbowo-Celnych opublikowano wstępną specyfikację systemu Sent 2 obejmującą zmiany dotyczące Sent-Geo, który w opinii Ekopolu jest taki, jak pomysł spółki.

"Mówiąc prostym żołnierskim językiem, Polski Rząd ukradł nam know-how, wykorzystał naszą wiedzę i nasze pomysły i przedstawia je oraz wdraża jako własne (...) Traktuję Państwa działania jako skandaliczne, co Pan Premier, jako były menedżer powinien odczuć szczególnie, a przede wszystkim zrozumieć to co się stało i co zrobiono" - dodano w piśmie, podpisanym przez Andrzeja Piecucha, prezesa Ekopolu.

Ministerstwo Finansów odpowiada, że aplikacja mobilna służąca do przekazywania danych geolokalizacyjnych z urządzeń mobilnych, np. smartfonów stanowi jedynie niewielką część zbudowanego systemu umożliwiającego kontrolę przewozu towarów.

"W pracach nad aplikacją nie wykorzystano żadnych technologii, opisów protokołów, ani innych rozwiązań inżynieryjnych użytych w oferowanej przez Spółkę Ekopol Górnośląski Holding aplikacji służącej do lokalizacji pojazdów, gdyż nigdy nie zostały one przedstawione ani udostępnione Ministerstwu Finansów. Aplikacja geolokalizacyjna SENT GEO na zlecenie MF została stworzona od podstaw przez Instytut Łączności, który opracował cały system w oparciu o autorskie rozwiązania.  Elementy interfejsu takie jak np.: wskaźniki naładowania baterii, dostępności systemu GPS, funkcjonalność odczytywania i przesyłania danych geolokalizacyjnych, itp. są powszechnie stosowane praktycznie we wszystkich urządzeniach mobilnych oferowanych na rynku i w ramach prowadzonego dialogu technicznego oraz rozpoznania rynku były częścią wszystkich rozwiązań służących do zarządzania flotą samochodową" - podano.

Z posiadanych przez MF informacji wynika, że producent aplikacji SENT GEO, czyli Instytut Łączności rozważa obecnie możliwość podjęcia stosownych kroków prawnych wobec spółki Ekopol.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Spółka z GPW zarzuca rządowi kradzież know-how