Spółka z portfela twórcy Veracompu weszła do Rumunii

Anna BełcikAnna Bełcik
opublikowano: 2022-05-22 20:00

Najpierw LuxMed w Polsce, teraz Regina Maria, jego rumuński odpowiednik, to firmy, które sięgnęły po informatyczną czarną skrzynkę RevDeBugu. Rozwój start-upu finansuje fundusz Adama Rudowskiego.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie są powody, dla których czarna skrzynka IT RevDeBugu przykuwa uwagę dużych korporacji
  • kiedy spółka zamierza przystąpić do inwestycyjnej rundy A i dlaczego zaplanowała wcześniejszą realizację rundy pomostowej
  • co o rozwoju RevDeBugu mówi Adam Rudowski, twórca Veracompu i założyciel funduszu Level2 Venture
  • jaki wpływ na dostępność programistów na globalnym rynku miały pandemia COVID19 i wojna w Ukrainie
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

RevDeBug, polski start-up, który próbuje podbić rynek informatycznym rozwiązaniem wykrywającym i tym samym ułatwiającym naprawę błędów w oprogramowaniu, czyli czarną skrzynką dla systemów IT, wywalczył kolejny kontrakt. Pierwszy zagraniczny. Podpisał umowę na integrację narzędzia w rumuńskiej spółce Regina Maria, zarządzającej ogólnokrajową siecią prywatnych placówek opieki zdrowotnej. Regina Maria posiada m.in. osiem szpitali, blisko 50 własnych poliklinik i 40 laboratoriów medycznych, współpracuje ponadto z blisko 250 klinikami partnerskimi.

W tym roku po rozwiązanie RevDeBugu sięgnęła także firma Lux Med, która w Polsce obsługuje 2,5 mln pacjentów w ponad 270 ogólnodostępnych przyzakładowych centrach medycznych, 13 szpitalach i około 3 tys. poradni partnerskich.

— Jesteśmy na początku komercjalizacji. Liczę, że w najbliższych miesiącach upublicznimy kolejny kontrakt, który negocjujemy z jedną z największych spółek z sektora finansowego — mówi Marek Szmigiel, od 2022 r. prezes RevDeBugu (w przeszłości dyrektor sprzedaży w firmie Vector Solutions i dyrektor sprzedaży krajowej w GTS Poland — obecnie T- Mobile).

Obrane cele:
Obrane cele:
Marek Szmigiel, prezes RevDeBugu, poszuka dla firmy inwestorów — najpierw na lokalnym rynku, potem w Stanach Zjednoczonych. Sprzedaż także mocno ukierunkuje na zagraniczne rynki.
Wojciech Robakowski

Bez przestoju

Rozwiązanie RevDeBugu wspiera pracę programistów, pozwala na szybką lokalizację linii kodu, która wywołała błąd i wpłynęła np. na awarię systemu IT. Spółka informuje, że automatyzacja na etapie wychwytywania błędów w oprogramowaniu oznacza zwiększenie efektywności pracy zespołów IT o minimum 20 proc. Czas naprawy błędów skraca się natomiast o minimum 50 proc. Przytaczane przez firmę dane Consortium for Information and Software Quality wskazują zaś, że roczny koszt błędów w oprogramowaniu tylko w Stanach Zjednoczonych wynosi ponad 1,5 bln USD.

W przypadku Lux Medu, jak niedawno wyjaśniał Jarosław Wójciński, dyrektor departamentu rozwoju IT w tej spółce, narzędzie RevDeBugu w pierwszej kolejności zostało zastosowane w portalu pacjenta. Ma wspomagać programistów w utrzymaniu stałej dostępności pacjentów „do procesów samoobsługowych, np. umawianie na wizyty, telekonsultacje online, odnowienie recept, zapytaj lekarza czy sprawdzenie wyników badań”.

Implementacja rozwiązania w spółce Regina Maria na początkowym etapie będzie miała podobny charakter.

— W obecnych czasach trudno wyobrazić sobie sytuację, w której duża firma ma długotrwale ograniczony dostęp np. do witryny internetowej, systemów obsługi czy komunikacji online z klientami. Każdy przestój oznacza straty. Podobnie jest w przypadku programów do komunikacji wewnętrznej. Zadaniem naszego rozwiązania jest stałe monitorowanie środowiska informatycznego danej firmy i dzięki sygnalizowaniu błędów w oprogramowaniu eliminowanie lub minimalizowanie przerw w działaniu systemów IT — mówi Marek Szmigiel.

Ekspansja zagraniczna

Prezes RevDeBugu dodaje, że za cel na najbliższy czas spółka bierze sobie pozyskanie kolejnych klientów w Polsce. Chce także zyskać rozpoznawalność za granicą.

— RevDeBug jest młodą firmą. Musieliśmy mocno zabiegać o atencję na rynku, dziś już jesteśmy na etapie, w którym firmy dostrzegają w nas partnera do współpracy. Polska była dla nas naturalnym miejscem do testowania narzędzia i pozyskania pierwszych referencji. Chcemy tu nadal się rozwijać, ale planujemy także ekspansję zagraniczną. W zawarciu umowy z firmą Regina Maria pomogły nasze wcześniejsze kontakty z przedstawicielami jej działu IT, ale już np. mamy uaktywnione przedstawicielstwo w Wielkiej Brytanii — informuje Marek Szmigiel.

Rynkiem, na którym chce się uaktywnić RevDeBug, są także Stany Zjednoczone.

Okiem inwestora
Na perspektywicznym rynku
Adam Rudowski
partner zarządzający w Level2 Ventures
Na perspektywicznym rynku

RevDeBug jest dla nas nową inwestycją, ale już widzimy, że spółka posiada przełomowy produkt, którego znaczenie na rynku rośnie wraz ze zwiększającą się luką między zapotrzebowaniem a dostępnością programistów. Popyt na tę kategorię rozwiązań gwałtownie wzrósł wraz z upowszechnieniem się zdalnej pracy i e-commerce w wyniku pandemii COVID-19. Dodatkowo konflikt w Ukrainie spowodował na świecie skokowy wzrost wynagrodzeń specjalistów ICT na świecie.

Opatentowana przez RevDeBug technologia nagrywania procesu wykonywania kodu jest jedynym takim rozwiązaniem na świecie, umożliwiającym cofanie się w czasie, do momentu wystąpienia błędu i jego prawie natychmiastową identyfikację i naprawę. Dotychczas na ten proces programiści poświęcali nawet 30-40 proc. czasu pracy.

Wartość światowego rynku produktów IT w kategorii rozwiązań z obszaru działania RevDeBugu w 2026 r. przekroczy 53 mld USD. Z technologii spółki korzystają już firmy ochrony zdrowia, instytucje finansowe i software house’y. Obserwujemy także rosnące zainteresowanie na rynkach zagranicznych, przykładem jest najnowszy kontrakt z Regina Maria Reteaua Privata de Sanatate, największym w Rumunii prywatnym podmiotem ochrony zdrowia. W planach jest również podpisanie w tym miesiącu umowy z międzynarodową instytucją finansową. Obecnie spółka przygotowuje się do rundy pomostowej, która ma pozwolić na osiągnięcie wysokich wskaźników przed planowaną rundą A.

Cel: runda A

Marek Szmigiel zapowiada, że spółka powoli zaczyna planować realizację inwestycyjnej rundy A. Z jego kalkulacji wynika, że dla RevDeBugu najkorzystniejsze byłoby pozyskanie inwestora z USA.

— Większość tamtych funduszy venture capital oczekuje jednak, że start-upy, w które inwestują, są w stanie pozyskać klientów na tamtym rynku — twierdzi prezes RevDeBugu.

W najbliższym czasie RevDeBug otrzyma ostatnią transzę finansowania zadeklarowaną przez Adama Rudowskiego, założyciela Veracompu, sprzedanego francuskiej firmie Exclusive Networks, a obecnie współwłaściciela i partnera zarządzającego w funduszu Level2 Venture.

— Jeszcze przed przystąpieniem do rundy A w pierwszym kwartale 2023 r. poszukamy na rynku 2 mln zł w ramach inwestycji pomostowej. To nam pozwoli na postawienie pierwszych kroków na rynku amerykańskim i wzmocnienie działań sprzedażowych w Europie — mówi Marek Szmigiel.

Zapewnia, że produkt RevDeBugu jest dostosowany do szybkiego skalowania, także za granicą.

— Działamy na rynku, który bardzo mocno się rozwija. Digitalizację przyspieszyła pandemia. Dodatkowo wybuch wojny w Ukrainie osłabił pozycję Europy Środkowo-Wschodniej jako źródła specjalistów, z którego czerpał globalny rynek IT. Oznacza to, że rozwiązania takie jak nasze, mocno optymalizujące koszty i czas pracy zespołów IT, są coraz bardziej poszukiwane — mówi Marek Szmigiel.