Spółka z Rybnika toczy wiele sporów
Oprócz problemów z Browarem Grybów, Gerpol ma jeszcze inne. Od kilku lat ciągną się jego spory z Browarami Górnośląskimi.
Udziałowcem firmy Gerpol Brauerei są w 49 proc. Browary Górnośląskie (BG), a reszta udziałów należy do Zdzisława Kęsika — obywatela Niemiec. W maju spór pomiędzy wspólnikami sięgnął zenitu. Gerpol zmienił siedzibę: wyniósł się z rybnickiego browaru należącego do BG.
— Współpraca z Gerpolem od początku układała się źle. Browary mimo dużego udziału w Gerpolu nigdy nie miały wpływu na to, co robił pan Kęsik. Zaowocowało to zerwaniem w lipcu Ô97 umowy handlowej z firmą Gerpol — tłumaczy Krzysztof Laskowski, radca prawny Browarów Górnośląskich.
Krzysztof Laskowski twierdzi, że wszystko zaczęło się od nieudanej próby przywłaszczenia przez Gerpol znaku towarowego „RogerŐŐ, należącego Browarów Górnośląskich.
Gerpol Brauerei oprócz siedziby w Rybniku ma cztery filie: w Lublinie, Opolu, Legnicy i Wrocławiu.
Według Krzysztofa Laskowskiego, Gerpol zalega BG z zapłatą 800 tys. zł za dostarczony towar. W chwili gdy browary upomniały się o dług, Gerpol wytoczył im proces.
— Firma Gerpol zarzuciła nam niewłaściwe wyliczenie ceny piwa. Pierwsza sprawa w sądzie została wygrana przez Zdzisława Kęsika. Złożyliśmy apelację — mówi Krzysztof Laskowski.
Obecnie z Gerpolem współpracuje browar z Chełma (z ul. Piwnej). Kierownik browaru Józef Podolak twierdzi, że Gerpol jest im winien jakieś pieniądze, ale jakie — nie wie. Może to sprecyzować właściciel browaru — Browrem z Wrocławia.
We wrocławskim Browremie odmówiono komentarza. Właścicielem firmy Browrem jest podobno Zdzisław Kęsik — współwłaściciel Gerpolu.
— To oni są nam winni. Muszą nam zwrócić ok. 40 tys. zł — twierdzi dyrektor Gerpolu.