Spółki cenią prestiż i nie pójdą na skróty

Kamil Zatoński
opublikowano: 2004-04-22 00:00

GPW chce zwabić małe spółki tworząc rynek nieurzędowy. Te jednak sceptycznie odnoszą się do nowej oferty.

Od maja warszawski rynek akcji będzie podzielony na dwa parkiety: podstawowy (urzędowy) i równoległy (nieurzędowy). Z jednej strony zmiany są wymuszone dostosowaniem do wymogów unijnych, z drugiej — władze GPW poprzez stworzenie rynku nieurzędowego chcą na rynek przyciągnąć nawet bardzo małe spółki. Zachętą jest liberalizacja warunków, które trzeba spełnić, by zadebiutować na tym rynku.

Wszystko lub nic

Problem w tym, że ambicje większości małych spółek idących na giełdę są wielkie. Ich właściciele mierzą w rynek podstawowy.

— Choć nie znam jeszcze szczegółów nowych uregulowań, to jestem raczej zdecydowany, by dołączyć do spółek notowanych na rynku urzędowym. Znak zapytania pojawia się jedynie w kwestii zaakceptowania niektórych zasad ładu korporacyjnego — mówi Wojciech Rybka, prezes Drozapolu-Profil, dystrybutora wyrobów hutniczych, który chce zadebiutować na GPW pod koniec III kwartału.

Jarosław Leszczyszyn, wiceprezes prywatnego szpitala EuroMediCare, jest podobnego zdania.

— Chcemy być na rynku podstawowym. Wydaje mi się, że to najwłaściwsze miejsce dla tych spółek, które planują ekspansję — uważa Jarosław Leszczyszyn.

— Spółki celują w rynek główny, bo wiąże się to z większym prestiżem — dodaje Tadeusz Madej z firmy doradczej Central Europe Trust.

Giełda: chętni będą

Łukasz Jagiełło, wicedyrektor Działu Emitentów GPW, wierzy jednak, że rynek nieurzędowy będzie się cieszył powodzeniem.

— Wskazuje na to doświadczenie z rynkiem wolnym. Bardziej liberalne wymogi spowodowały, że zainteresowanie spółek było spore. Podobnie powinno być teraz — uważa Łukasz Jagiełło.

Jego zdaniem, o wejście na rynek nieurzędowy będą się starać głównie małe spółki, także zagraniczne.

— To dla firm dobra droga, by uwiarygodnić się wśród inwestorów i kontrahentów i po pewnym czasie przeprowadzić emisję akcji — uważa przedstawiciel GPW.

Prim z Plusem

W ramach rynku podstawowego wyodrębniony zostanie segment Plus. Trafią na niego spółki o dużej kapitalizacji i płynności obrotu. Dodatkowym wymogiem jest akceptacja wszystkich zasad ładu korporacyjnego. W ramach rynku nieurzędowego wyodrębniony zostanie natomiast segment Prim. By tu trafić, spółka musi dwa razy w roku organizować spotkania z inwestorami i analitykami. Konieczne będzie także przekazywanie raportów bieżących i skonsolidowanych raportów kwartalnych.

Po 1 maja na rynku podstawowym znajdzie się większość z ponad 200 spółek z GPW. Na równoległy trafią za to Bick, Bytom, Tonsil, Energoaparatura, ŁDA Invest, Beef-San, Budopol, Elkop, Gant, Trans Universal, Pekabex i Wistil.