Spółki coraz chętniej będą płacić dywidendę

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2002-12-18 00:00

Jest szansa na wskrzeszenie polityki dywidendowej na GPW. Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku spółki będą hojniejsze, licząc na lepszą współpracę z inwestorami.

Ostatnio o planach utworzenia funduszu dywidendowego poinformowały trzy spółki: Lentex, Projprzem i Polifarb Cieszyn-Wrocław. Na wypłatę dla swoich udziałowców przeznaczą odpowiednio 15 mln zł, 4,2 mln zł oraz 13 mln zł. Do zakupu akcji w ofercie publicznej obietnicą dywidendy kuszą również ZM Duda. Zdaniem analityków, to dopiero początek. Specjaliści twierdzą, że spółek płacących dywidendę będzie coraz więcej.

— W przyszłym roku znacznie więcej spółek może zdecydować się na wypłacenie części zysku swoim akcjonariuszom, niż w latach poprzednich. Na giełdzie dominują długoterminowi inwestorzy, którzy liczą na coś więcej, niż tylko wzrost wartości akcji. Firmy zaczynają dostosowywać się do potrzeb rynku, gdyż uświadamiają sobie, że mogą wiele zyskać na takich zależnościach. Spodziewane ożywienie gospodarcze i poprawa kondycji firm sprawi, że będzie to początek trwałej tendencji — prognozuje Wojciech Szymon Kowalski, analityk giełdowy.

Dzielenie się zyskami nie było dotychczas popularne wśród polskich spółek. Wypłacania dywidendy unikali szczególnie mniejsi emitenci. Często nie mieli po prostu czym się dzielić, bo posiadane środki przeznaczali na inwestycje i restrukturyzację. O regularnej polityce dywidendowej można było mówić jedynie w przypadku największych firm na GPW. Jednak poza małymi wyjątkami (np. Świecie) trudno mówić o hojności gigantów. To się może wkrótce zmienić.

— Zmienia się struktura inwestorów na GPW i charakter inwestowania. Coraz większy wpływ na rynek mają fundusze emerytalne i inwestycyjne. Sytuacja rynkowa wymusza rywalizację o poważnych inwestorów, a mniejsze spółki nie są tak konkurencyjne jak firmy z WIG 20. Poważnym czynnikiem ryzyka w ich przypadku jest niska płynność akcji. Systematyczna polityka dywidendowa może być dobrym magnesem — zaznacza Wojciech Szymon Kowalski.

Stanisław Knaflewski, partner w Enterprise Investors (EI), dodaje że korzystne dla inwestorów giełdowych o stosunkowo długim horyzoncie inwestycyjnym byłoby wykształcenie się grupy spółek o bardziej przewidywalnej stopie zwrotu dzięki polityce dywidendowej.

— Fundusze, takie jak EI, są zainteresowane „przekazywaniem pałeczki” długoterminowym inwestorom w momencie, gdy spółki portfelowe kończą fazę gwałtownego wzrostu lub restrukturyzacji. Sprzedaż przez nas akcji w Grupie Kęty, która ma wiele cech firmy dywidendowej, jest przykładem takiej transakcji — mówi Stanisław Knaflewski.

— W miarę rozwoju rynku wśród inwestorów wzrastają oczekiwania co do jasnej i spójnej polityki dywidend realizowanej przez spółki. Tutaj, niestety, ciągle bardzo mało jest takich firm (jako jedyny przykład pozytywny można chyba wskazać banki), chociaż spodziewam się, że to grono będzie się powiększać. Myślę, że przede wszystkim należy wskazać na spółki z udziałem akcjonariuszy strategicznych (Polifarb, Żywiec, Dębica). Są one już spółkami dojrzałymi, po zakończonych procesach inwestycyjnych i restrukturyzacyjnych, dlatego też wypłata dywidend będzie po prostu sposobem realizacji wartości spółki — ocenia Dawid Sukacz, zarządzający OFE CU.

Firmy, które planują utworzenie funduszy dywidendowych, nie kryją, że zależy im na pozyskaniu inwestorów instytucjonalnych. Ich obecność w akcjonariacie przyczynia się do wzrostu wiarygodności. Firma zdobywa silnego i zasobnego w kapitał partnera. Co ciekawe, istotną wartością dla spółki jest też długoterminowy horyzont inwestycji OFE.

— Stabilność, którą gwarantują w akcjonariacie fundusze emerytalne, jest dla nas bardzo ważna. Naszym akcjonariuszem jest już OFE PZU. Znaczący udział mają ponadto fundusze NFI, które są inwestorami czasowymi, a program NFI niedługo wygasa. Posiadamy znaczące wolne środki, więc chcemy dzielić się nimi z akcjonariuszami. Jeśli przyniesie to w efekcie również wzrost zainteresowania Lentexem wśród inwestorów instytucjonalnych, spółka na tym skorzysta — mówi Jerzy Kusina, dyrektor Lentexu.

Akcjonariusze z kolei mogą liczyć na coroczny udział w zyskach.

— Uważam, że szczególnie widoczne są zmiany w spółkach całkowicie prywatnych. Tutaj właściciele dostrzegli, że dzielenie się zyskami z akcjonariuszami mniejszościowymi po prostu podnosi wartość całej firmy — dodaje zarządzający OFE CU.

Wojciech Szymon Kowalski zaznacza, że polskie firmy czerpią wzorce zarządzania z zachodniej Europy, a tam dominuje stabilna polityka dywidendowa.

— Uważam, że w obliczu wejścia Polski do Unii Europejskiej, w naszym kraju będzie coraz bardziej dominował zachodnioeuropejski styl zarządzania spółkami. Szczególnie w firmach o kapitale pochodzenia prywatnego dzielenie się wypracowanym zyskiem z akcjonariuszami powinno stać się standardem — dodaje analityk.