Spółki czekają na leasingowy boom

Radosław Omachel
opublikowano: 2001-07-26 00:00

Spółki czekają na leasingowy boom

Przedstawiciele największych firm leasingowych spodziewają się boomu na leasing samochodów osobowych po wejściu w życie zmian w ustawach podatkowych. Wszystko wskazuje na to, że najwięcej zyska EFL. Na zbyt małe limity odliczeń podatkowych skarżą się natomiast firmy leasingujące luksusowe samochody.

Nowelizacja ustaw podatkowych, która umożliwia leasing aut osobowych, ucieszyła nie tylko tkwiącą w głębokim dołku branżę motoryzacyjną. Ręce zacierają też spółki leasingowe. Znawcy branży wskazują, że najwięcej na zmianach zyska Europejski Fundusz Leasingowy.

Żniwa dla EFL

Nic dziwnego. EFL zmonopolizował praktycznie rynek leasingu samochodów osobowych. Według danych Konferencji Przedsiębiorstw Leasingowych, lider branży w 2000 r. przekazał w leasing samochody osobowe o łącznej wartości 18,6 mln zł. To oznacza, że do wrocławskiej spółki należało w tym okresie 75 proc. tego segmentu rynku. Ale to i tak kropla w portfelu EFL, w którym samochody osobowe stanowiły zaledwie 1,66 proc. wartości. Piotr Kaczmarek, wiceprezes firmy, prognozuje, że samochody osobowe w 2002 roku będą stanowić około 25 proc. wartości portfela.

— Po wejściu w życie nowelizacji spodziewam się boomu na samochody osobowe, chociaż wzrost nie będzie tak wysoki jak można się spodziewać. Możliwość leasingu samochodów osobowych spowoduje odpływ klientów, którzy do tej pory kupowali samochody osobowe z homologacją ciężarówek — mówi Piotr Kaczmarek.

Jednak wiceprezes EFL liczy, że za dwa lata samochody osobowe osiągną nawet 50-proc. udział w leasingowym torcie. Dlaczego? Klienci będą mogli kupić auta osobowe dużo taniej niż dotychczas. Zmieni się bowiem wysokość rat leasingowych.

— Można się spodziewać, że po wliczeniu rat w koszt uzyskania przychodu całkowity koszt leasingu aut osobowych spadnie nawet więcej niż o 22 proc. — dodaje Piotr Kaczmarek.

To zła pora

Ostrożniejszy w prognozach jest Adam Martowski, szef BRE Leasing.

— Trudno powiedzieć, ile samochodów osobowych zostanie wyleasingowanych w przyszłym roku. Nowe przepisy, które wejdą w życie od października, nie spowodują masowego wzrostu sprzedaży samochodów, bo jesień nie jest najlepszym sezonem na kupno auta. W styczniu natomiast powinny pojawić się liczne oferty firm leasingowych powiązanych z producentami aut — mówi Adam Martowski.

W 2000 roku BRE Leasing oddało w leasing samochody osobowe za łączną sumę 2 mln zł. Prezes firmy nie chciał prognozować przyszłorocznego wyniku.

Za małe odliczenia

Nie wszyscy rynkowi gracze pozytywnie odnoszą się do decyzji Sejmu.

— Bardzo niepokoi nas zróżnicowanie wartości samochodu, którą można wliczyć w koszt uzyskania przychodu dla osób fizycznych i prawnych. Poza tym zwiększenie limitu z 10 do 20 tys. EUR (36--72 tys. zł) nic nie zmienia w naszym przypadku. Samochody produkowane przez Mercedes Benz czy Daimlera i tak znacznie przekraczają te stawki. Oczywiście możliwość odpisu VAT przywitaliśmy z radością, ale w naszym przypadku korzyści będą niewielkie. Najwięcej skorzystają producenci tanich samochodów — mówi Heinrich Weber, prezes Daimler Chrysler Leasing.

Na zmianie przepisów podatkowych, związanych z leasingiem samochodów osobowych, nie zyska zapewne LHI Leasing. Zajmująca trzecie miejsce w rankingu największych firm spółka z niemieckim kapitałem specjalizuje się bowiem w leasingu nieruchomości.

— Nie podjęliśmy jeszcze ostatecznych decyzji, ale jest mało prawdopodobne, żebyśmy rozszerzyli zakres usług w związku ze zmianą przepisów. Z ostateczną oceną decyzji Sejmu wstrzymamy się do zakończenia procesu ustawodawczego — mówi Krzysztof Skubiszewski, pełnomocnik LHI Leasing Polska.

Wyczekujące stanowisko przyjął też zarząd BEL Leasing. Prezes Jan Cisowski uznał, że jest za wcześnie na komentowanie decyzji parlamentu.