Już teraz zwolnienia przeprowadza PLL Lot. Do końca kwietnia pracę u przewoźnika ma stracić 120 osób. Jednak to nie wszystko. Eksperci są przekonani, że firma powinna przeprowadzić solidną restrukturyzację zatrudnienia, żeby przetrwać. Opinię tę podziala również szef firmy Sebastian Mikosz.
Jak ustalił "WSJ", wkrótce rozpoczną się w firmie rozmowy ze związkowcami wszystkich 5 spółek przewoźnika. Najwięcej etatów (400) ma ponoć zniknąć w LGS, firmie obsługi naziemnej Okęcia.