Z 89 spółek, które dotychczas opublikowały wyniki kwartalne, 36 poprawiło zysk, a w przypadku pięciu dynamika była bliska zeru. Reszta wypadła gorzej niż w analogicznym okresie 2013 r. albo nie wybrnęła ze strat. I choć to dopiero początek sezonu publikacji raportów, to jednak już teraz wyłania się niezbyt optymistyczny obraz. A przecież przyspieszająca gospodarka, spadek bezrobocia i wzrost konsumpcji miał pomagać krajowym przedsiębiorstwom.
![Od lewej: GÓRNICZA NIESPODZIANKA: Kopex, producent maszyn i urządzeń dla pogrążonego w kłopotach sektora górniczego, zaskoczył wysokością zysku (wyniósł 25,9 mln zł). Inwestorzy nagrodzili spółkę, kierowaną przez Józefa Wolskiego, wzrostem notowań o 4,5 proc. [FOT. WM] PRZYPOMNIELI O SOBIE: Kurs Neuki, kierowanej przez Piotra Sucharskiego, wyrwał się z marazmu dzięki osiągnięciu w I kwartale 36,3 mln zł czystego zysku. To 13 proc. więcej niż przed rokiem i o 40 proc. więcej od oczekiwań analityków. [FOT. WM] POD PRĄD: Mirosław Bieliński, prezes Energi, może mieć powody do zadowolenia, bo w I kwartale zysk netto wzrósł o dwie trzecie, do 319,7 mln zł. [FOT. WM] Od lewej: GÓRNICZA NIESPODZIANKA: Kopex, producent maszyn i urządzeń dla pogrążonego w kłopotach sektora górniczego, zaskoczył wysokością zysku (wyniósł 25,9 mln zł). Inwestorzy nagrodzili spółkę, kierowaną przez Józefa Wolskiego, wzrostem notowań o 4,5 proc. [FOT. WM] PRZYPOMNIELI O SOBIE: Kurs Neuki, kierowanej przez Piotra Sucharskiego, wyrwał się z marazmu dzięki osiągnięciu w I kwartale 36,3 mln zł czystego zysku. To 13 proc. więcej niż przed rokiem i o 40 proc. więcej od oczekiwań analityków. [FOT. WM] POD PRĄD: Mirosław Bieliński, prezes Energi, może mieć powody do zadowolenia, bo w I kwartale zysk netto wzrósł o dwie trzecie, do 319,7 mln zł. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/e2e21d39-0c5e-4178-80c0-af1faa46ce06/eae26758-d38b-521e-a6a1-4ecd769031d6_w_830.jpg)
— Na rezultaty pierwszego kwartału niekorzystny wpływ miało kilka czynników. Spadek stóp procentowych zaszkodził bankom, surowce (w tym węgiel) taniały, co przeszkodziło spółkom wydobywczym. Wielkanoc w tym roku wypadła w drugim kwartale, a nie w pierwszym, więc przedsiębiorstwa wrażliwe na popyt konsumpcyjny odnotowały relatywnie niską sprzedaż. Niektóre spółki ponosiły też skutki konfliktu na Ukrainie — wylicza Adam Łukojć, zarządzający funduszami Skarbca TFI.
Wschodzie, albo przesunięcie świąt wielkanocnych, tak trudniej uzasadnić kiepskie wyniki Pekao czy Aliora. Zwłaszcza gdy inne banki zaskakiwały pozytywnie.
— Warto pochwalić m.in. ING, Bank Handlowy i BZ WBK. Pierwszy kwartał jest zwykle kiepski dla CCC, lecz w tym roku spółka poradziła sobie lepiej, niż można było oczekiwać. GPW mile zaskoczyła przychodami, a PGNiG — rentownością. Trudno jest być zadowolonym ze stagnacji przychodów w Wawelu. Kolejne kwartały przyniosą odpowiedź na pytanie, czy spółka ma problem ze znalezieniem miejsca do dalszego wzrostu, czy może to po prostu skutek przesunięcia świąt — mówi Adam Łukojć.
Wygórowane oczekiwania
W przypadku firm, które radzą sobie gorzej, niż można byłoby oczekiwać na podstawie wyników całego sektora, niektórzy analitycy będą musieli obniżyć swoje prognozy. Specjaliści zwracają jednak uwagę, że inwestorzy wysoko zawiesili spółkom poprzeczkę i oczekiwania były zbyt wygórowane. Już w ubiegłym roku wyceny dyskontowały oczekiwaną poprawę wyników polskich firm, która wspierana miała być przez rosnącą gospodarkę. — Tymczasem dynamiki nie widać. I choć na razie jest to jedynie sygnał ostrzegawczy, to jednak istnieje ryzyko, że trzeba będzie zweryfikować prognozy na cały rok — uważa Ryszard Rusak, dyrektor inwestycyjny ds. akcji Union Investment TFI.
Wielu ekspertów radzi jednak, by nie wyciągać zbyt daleko idących wniosków po jednym tylko kwartale.
— Trudno uwierzyć w to, by wyraźny wzrost gospodarczy nie znalazł w końcu odzwierciedlenia w wynikach spółek. Uważam, że na razie mamy delikatne i czasowe spowolnienie w gospodarce, wywołane konfliktem na Ukrainie. Podniosło to niepewność polskich konsumentów i odbiło się na wynikach niektórych firm. Nie oznacza to jednak, że cały rok będzie słaby. Spadające bezrobocie, rosnące płace, niska inflacja będzie wpływać na wzrost przychodów spółek konsumenckich, a banki będą zarabiały na wolumenach. Poprawę zysków spółek ujrzymy już w drugim kwartale — przekonuje Andrzej Domański, zarządzający funduszami Noble Funds TFI.
Wtóruje mu Paweł Małyska z TFI Allianz, który uważa, że zwłaszcza w segmencie małych i średnich spółek wyceny się już na tyle skorygowały, że dogoniły wyniki finansowe.
— Kwartalne wyniki pokazują dziś, że idzie poprawa, ale nie jest ona zgodna z oczekiwaniami. Na pewno sytuacja na Ukrainie nie pozostanie obojętna dla wzrostu polskiej gospodarki. Ale gdy spojrzymy zwłaszcza na małe spółki, to widać, że po ostatniej przecenie doszło do równowagi pomiędzy wycenami i wynikami spółek. W drugim kwartale oczekiwania będą już niższe, a i krajowe przedsiębiorstwa będą miały więcej do powiedzenia — tłumaczy Paweł Małyska.
Kto zaskoczył
Zysk netto grupy Enea spadł w pierwszym kwartale do 208,2 mln zł z 296 mln zł rok wcześniej. Należący do Leszka Czarneckiego Getin Holding zarobił 40,2 mln zł, czyli o 1,2 proc. mniej niż przed rokiem, a Agora pogłębiła stratę z 1,5 do 9,6 mln zł netto. Zawiódł też Wawel, który przyzwyczaił inwestorów do poprawy wyników. Tymczasem dynamika zysku netto krakowskiej spółki stanęła w miejscu.
— Rzeczywiście wyniki nie są oszałamiające. I to trochę dziwi, bo w ubiegłym roku pierwszy kwartał był bardzo trudny ze względu na dołek w cyklu koniunkturalnym i śnieżną zimę. Szczególnie negatywnie zaskoczyły m.in. ABC Data, Asbis, a z dużych — Eurocash i Pekao. Sporo negatywnych niespodzianek pewnie pojawi się w ostatniej chwili. Na razie jednak, poza pojedynczymi przypadkami, nie weryfikujemy swoich prognoz — ocenia Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.
Bank Pekao, drugi największy gracz pod względem aktywów w Polsce, zarobił 634,2 mln zł, czyli o 5,3 proc. mniej niż przed rokiem. Adam Łukojć zwraca uwagę, że o ile spółkom, które są wrażliwe na popyt konsumpcyjny, można wybaczyć — przeszkadzały im albo problemy na
10 Tyle spółek z 31, które w poniedziałek i przed sesją we wtorek opublikowały wyniki, zanotowało wyższy zysk niż przed rokiem…
21 …a w tylu przypadkach zysk albo nie drgnął, albo był gorszy, albo spółka miała stratę.