Spółki węglowe mają jeszcze jedną szansę

Maria Trepińska
opublikowano: 2002-09-23 00:00

Na początku października resort gospodarki ma ostatecznie rozstrzygnąć, jaką ścieżką będzie restrukturyzował górnictwo węgla kamiennego w latach 2003- -06. Plany wiceministra Marka Kossowskiego, nie zostały przyjęte entuzjastycznie. Wobec tego spółki węglowe mają przygotować programy naprawcze.

W Ministerstwie Gospodarki trwają prace nad opracowaniem nowych rozwiązań dotyczących restrukturyzacji górnictwa. Na początku października powinny być znane ich efekty.

Marek Kossowski, wiceminister gospodarki odpowiedzialny za górnictwo, podkreśla, że „Program reformy górnictwa węgla kamiennego w latach 2003-06”, przedstawiony pod koniec czerwca związkom zawodowym do konsultacji, jest nadal aktualny. Zakłada on m.in. likwidację nierentownych kopalni, zmniejszenie zatrudnienia, zamrożenie płac, wydłużenie tygodnia pracy, prywatyzację oraz zmiany organizacyjne. Górnicze związki zawodowe, jak należało się tego spodziewać, ostro skrytykowały ministerialny plan. Został on odrzucony w referendum.

— Brak przyzwolenia społecznego może uniemożliwić realizację programu — przyznaje Marek Kossowski.

Kiedy minister finansów ogłosił plan oddłużenia przedsiębiorstw, wydawało się, że może on pomóc górnictwu i pozwolić uniknąć najboleśniejszych przemian. Długi branży przekraczają 20 mld zł. Zarządy spółek węglowych zostały zobligowane przez wiceministra Kossowskiego do sporządzenia biznesplanów uwzględniających ustawę oddłużeniową. Jednak okazało się, że mają problem ze spełnieniem warunków stawianych kandydatom do oddłużenia.

— Ze wstępnej oceny wynika, że tylko dwie spółki będą miały szanse skorzystać z możliwości umorzenia długów: Katowicki Holding Węglowy i Jastrzębska Spółka Węglowa — twierdzi Marek Kossowski.

Wobec tego pozostało szukanie trzeciej możliwości rozwiązania problemów branży. Inicjatywa została oddana samym zainteresowanym. Prezesi spółek węglowych mają przygotować programy naprawcze, które poprawią m.in. płynność finansową. Już teraz niektóre z nich mają problemy z wypłatami.

— Programy, które do tej pory otrzymałem, są mocno oderwane od rzeczywistości. Oczekuję radykalnych rozwiązań, które uzdrowią sytuację finansową w spółkach węglowych — mówi Marek Kossowski.

Zaznacza, że prezesów, którzy pracują nieefektywnie, wkrótce odwoła ze stanowisk. W dwóch firmach (jedną z nich jest Nadwiślańska Spółka Węglowa) już prowadzone jest postępowanie wyjaśniające. Dotyczy ono m.in. sprzedaży węgla ze zbyt dużymi upustami. Resort gospodarki nie wyklucza upadłości spółek węglowych w przypadku realizacji trzeciego scenariusza, ale decyzje będą podejmowały zarządy.

Lobby górnicze liczy na to, że nie dojdzie do zmian organizacyjnych w branży. Od 1993 r. działa siedem spółek węglowych. W wyniku reformy zmniejszyła się liczba skupionych w nich kopalni, wobec tego resort planuje utworzenie na ich bazie dwóch koncernów wydobywających węgiel energetyczny i jednego węglowo-koksowego.

— Zmiany w górnictwie na pewno nastąpią, bez względu na to, jaki scenariusz restrukturyzacji branży będzie realizowany. Możliwe, że pozostaną tylko dwa podmioty — ucina wiceminister.

Niewykluczone, że efektywne kopalnie zostaną przyłączone do dwóch najlepszych spółek: Katowickiego Holdingu Węglowego i Jastrzębskiej Spółki Węglowej, a nierentowne — do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, która zajmuje się likwidacją zakładów.