Spółki wzrostowe będą wiodły prym

opublikowano: 10-03-2021, 20:00

Przepływu kapitału ze spółek wzrostowych do value nie należy przeceniać. Hossa w 2021 r. będzie trwać dzięki tym pierwszym, a gdy za 2-3 lata pojawi się bessa, wcale nie musi wiązać się z krachem.

10,5 proc. stracił w trzy tygodnie amerykański indeks Nasdaq Composite, trochę na wyrost, ale jednak będący symbolem rynku technologicznego i spółek wzrostowych. Zwiastunem końca korekty może być jednak to, że we wtorek 9 marca 2021 r. wyraźnie poszedł w górę, a w pierwszych godzinach środowego handlu nie zanegował tego wzrostu. Łukasz Zembik, kierownik departamentu analiz DM TMS Brokers, uważa co prawda, że korekta na Nasdaqu mogłaby być jeszcze trochę głębsza niż ta, która już się zrealizowała, ale z drugiej strony w spółkach wzrostowych upatruje głównego silnika hossy w 2021 r.

Zdaniem Łukasza Zembika, zarysowana w listopadzie 2020 r. tendencja przepływu kapitału ze spółek wzrostowych do value, jeśli w ogóle nie wygasła, to istotnie straciła na dynamice.

- Mimo że spółki value mogą zyskiwać na znoszeniu lockdownów i normalizacji wielu gospodarek, rok 2021 będzie raczej należał do spółek wzrostowych. Niebawem będziemy mieli przecież koniec pierwszego kwartału, a myślę, że z pandemią będziemy żyli jeszcze długo i do normalności wrócimy dopiero w 2022 r. A dopiero wtedy, gdy choćby na chwilę zdążymy zapomnieć o pandemii, spółki value będą wyraźniej zyskiwać. Rok 2021 mimo wszystko będzie jeszcze rokiem wysokich wycen spółek technologicznych – uważa Łukasz Zembik.

Jego zdaniem nie można też zapominać o tym, że świat się po prostu zmienia.

- Nie wierzę, że spółki, które świetnie sobie radziły w oparciu o nowe technologie zaczną nagle tracić klientów i przestaną się rozwijać. Ten rozwój może być w najbliższych latach nieco wolniejszy, ale mimo wszystko są to spółki, które są bardziej innowacyjne – uważa Łukasz Zembik.

Specjalista zwraca przy tym uwagę, że notowania spółek technologicznych wspierać będzie też pewna moda, wynikająca właśnie z tego, że świat się zmienia. Widać to również w Polsce.

- Nowi inwestorzy, którzy dopiero weszli na rynek, nie pytają czy warto kupić spółki energetyczne. Ich zainteresowanie budzi Allegro i CD Projekt – zaznacza Łukasz Zembik.

Bez krachu:
Bez krachu:
Na bessę jeszcze nie pora, a gdy przyjdzie za dwa-trzy lata wcale nie musi być spektakularna – uważa Łukasz Zembik, kierownik departamentu analiz DM TMS Brokers.
Marek Wiśniewski

Giganci grają w obu grupach

Spółki określane mianem wzrostowych charakteryzują się tym, że rosną szybciej od innych. Często wiąże się to z zastosowaniem nowatorskich rozwiązań technologicznych, które w praktyce kreują nowe rynki. Nierzadko wymiennie określa się więc spółki wzrostowe mianem technologicznych. Koncentrują się na wzroście skali biznesu, zysk akcjonariuszy polega w ich przypadku na wzroście cen akcji, a nie wypłacie dywidend.

Stosunkowo wysoka stopa tych ostatnich w połączeniu z względnie dużą pewnością wypłaty jest natomiast główną cechą charakterystyczną spółek value. Co do zasady mają one ugruntowaną pozycję rynkową w okrzepłych sektorach gospodarki, a co za tym idzie trudno oczekiwać, że istotnie zwiększą skalę działalności.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Łukasz Zembik dostrzega jednak pewne oznaki zacierania się klasycznego podziału na spółki wzrostowe i value. Wskazuje, że takich gigantów technologicznych jak Microsoft, Apple czy Amazon można zarazem uznawać za spółki value i wzrostowe. Mimo ogromnej skali nie utraciły bowiem potencjału do dalszego rozwoju.

- Spółek, które będzie można zaliczyć zarówno do grupy value, jak i wzrostowych z czasem będzie coraz więcej. Spółki wzrostowe to z reguły spółki technologiczne, zatrudniające młode osoby z ambicjami. To ludzie, którzy cały czas chcą iść do przodu. Taka załoga napędza rozwój firmy – twierdzi kierownik departamentu analiz DM TMS Brokers.

Przyznaje jednak, że mechanizm czasami się zacina i firma, jeśli nawet całkowicie nie wypada z rynku, to zostaje zmarginalizowana. Jako przykład wskazuje Nokię, która będąc liderem na rynku telefonii komórkowej, przespała zmianę technologiczną związaną z ekranami dotykowymi, w efekcie czego pozostała jedynie dostawcą infrastruktury operatorskiej.

Dwa lata hossy, a potem…

Niezależnie od przepływów kapitału między spółkami wzrostowymi i value, Łukasz Zembik uważa, że pozytywne nastroje na rynkach akcji utrzymają się przynajmniej przez dwa lata po wybuchu kryzysu, choć w drugim roku dynamika zwyżki może się zmniejszyć. W praktyce za korzystne dla rynków akcji uważa więc lata 2021 i 2022, gdyż cały rok 2020 traktuje jako kryzysowy.

- Kryzysu nie ma na giełdzie przez to, co robią banki centralne, ale w realnej gospodarce kryzys w zasadzie nadal jest. Jako pierwszy rok po kryzysie uznaję jednak rok 2021 – tłumaczy nasz rozmówca.

Zdaniem Łukasza Zembika, wiązanie ostatnich spadków na najważniejszych giełdach ze wzrostem rentowności obligacji, to trochę szukanie na siłę racjonalnego wytłumaczenia zdarzeń rynkowych. Nie zmieniła się bowiem retoryka Fedu dotycząca stóp procentowych, a ograniczenie skupu obligacji w ogóle nie jest brane pod uwagę. Dopiero pierwsze realne przesłanki zmian w polityce amerykańskiego banku centralnego mogą spowodować, że trend wzrostowy na rynku akcji zacznie przekształcać się w bessę.

- Najbliższa bessa, która pojawi się za rok, dwa, może trzy, nie musi być tak widowiskowa jak załamanie w marcu 2020 r. czy jesienią 2008 r. To może być po prostu równia pochyła, stopniowe osuwanie się indeksów, w trakcie którego spadki nie będą wykorzystywane do tego, by kupować. W ostatnich latach każda korekta jest wykorzystywana do zajęcia pozycji długiej, czyli inwestorzy wchodzą ponownie na rynek kupując akcje po niższych cenach – komentuje kierownik departamentu analiz DM TMS Brokers.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane