Spomlek uparcie płynie pod prąd

Michalina Szczepańska
opublikowano: 09-10-2018, 22:00

Karty na rynku są już rozdane. Z przychodowymi liderami się nie ścigamy, coraz więcej inwestujemy w sery — zapowiada mleczarski gigant, któremu kończą się moce produkcyjne.

Spomlek, od lat w czołówce mleczarskich graczy, wyraźnie się z niej wyróżnia. Po pierwsze, ma bardzo wąski portfel — na sklepowych półkach widać go z serami dojrzewającymi, a w handlu B2B z serwatką (w różnej formie). Po drugie, nie chce bić się na zwyżki obrotów, bo uważa, że to nie ma sensu — dokładnie odwrotnie niż większość największych graczy na rynku. O pozycję lidera przez lata ścigały się w Polsce Mlekovita i Mlekopol. Dziś króluje pierwsza z przychodami przekraczającymi 4,4 mld zł, a drugi ma prawie 4 mld zł. Kolejno walczą Polmlek (około 2,5 mld zł) i OSM Łowicz (około 1,6 mld zł). Znaczącą pozycję mają jeszcze Danone (przychody na poziomie 1,4 mld zł), Hochland (1,18 mld zł) i OSM w Piątnicy (1,1 mld zł). Spomlek ma ponad 556 mln zł przychodów.

Spomlek, którego prezesem jest Edward Bajko, nie ściga się z
konkurentami na przychody. Woli węższą specjalizację i wzrost rentowności.
Zobacz więcej

Zyskowna specjalizacja:

Spomlek, którego prezesem jest Edward Bajko, nie ściga się z konkurentami na przychody. Woli węższą specjalizację i wzrost rentowności. Fot. Marek Wiśniewski

— Pytanie, gdzie ten wyścig na wzrost obrotów, który obserwujemy, się kończy. Na dojrzałych rynkach, jak np. brytyjski, jest miejsce dla kilku liderów pod względem wielkości sprzedaży, którzy robią wszystko i całkiem nieźle sobie radzą. Tych wielkich w Polsce pewnie za jakiś czas będzie trzech, nie więcej, więc reszta przegra. Po drugiej strony są małe zakłady, które znalazły sobie niszę, mają świetne regionalne produkty. Na to jesteśmy za duzi. Jest też jednak miejsce dla średniej wielkości mleczarni, które w czymś się specjalizują. To opcja dla nas — mówi Edward Bajko, szef Spomleku.

— Zmieniliśmy strategię i przyjęliśmy, że nie koncentrujemy się na wzroście przychodów, ale rentowności. Dopóki rośniemy szybciej niż rynek serów, uznajemy dynamikę za wystarczającą — dodaje Paweł Gaca, wiceprezes Spomleku.

Dziś spółdzielnia ma cztery zakłady — w Radzyniu Podlaskim, Parczewie, Młynarach i Chojnicach. Moce produkcyjne jej się kończą.

— W przyszłym roku czeka nas decyzja „co dalej” — czy rozbudowujemy zakłady, czy stawiamy nowy, czy przejmujemy. Rozważamy różne scenariusze — ucina Edward Bajko.

Inwestycje są potrzebne tym bardziej, że spółdzielnia właśnie po kilku latach ciszy odpala dużą telewizyjną kampanię reklamową serów, które przeszły rebranding. Dziś w wartym około 5 mld zł rynku sera w Polsce ma około 9-procentowy udział.

— Obecnie jest koło 100 producentów serów dojrzewających — wśród nich tacy, którzy są o krok od wypadnięcia z rynku. Albo znajdą niszę, albo nie przetrwają dłużej w zmieniającym się handlu — są zbyt mali na ekspansję w sieciach handlowych. Nasz wzrost będzie w dużej mierze wynikał właśnie z zajmowania miejsca po takich graczach, bo rynek spektakularnie nie rośnie — mówi szef Spomleku.

Zwyżki w innych rynkowych kategoriach nie przekonują go jednak do poszerzenia portfela.

— Rynek jest dojrzały, poukładany, a my nie chcemy szaleć i agresywnie wchodzić, żeby coś ugrać — podkreśla Edward Bajko. © Ⓟ

OKIEM BRANŻY

Mali sobie radzą

WALDEMAR BROŚ prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich

Krajobraz polskiego mleczarstwa już jest ukształtowany — na rynku jest kilku liderów spółdzielczych, a pierwsza dwójka wyraźnie dystansuje pozostałych, ale ciągle możemy mówić o kilku silnych spółdzielniach. Jednocześnie to małe firmy dzisiaj udowadniają, że dobrze dają sobie radę, czego miernikiem w sektorze spółdzielczym jest cena płacona rolnikom. Specjalizacja faktycznie pozwala zmniejszać koszty i jest świetnym rozwiązaniem na stabilnym rynku, o ile nie jest zbyt wąska. Mleczarstwo jest rozchwiane — co kilka lat przychodzą kryzysy. Co by było, gdyby np. firmy wyspecjalizowały się stricte w mleku w proszku, którego ceny dołują co najmniej od dwóch lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Spomlek uparcie płynie pod prąd