Sponsorzy mają w kim wybierać

Dla polskich gwiazd z igrzysk w Rio de Janeiro nadchodzi czas renegocjowania starych i podpisywania nowych umów

Opadł już kurz po igrzyskach olimpijskich, Owięc więc nadeszła pora na pierwszy pomiar marketingowego potencjału polskich sportowców. Z Brazylii przywieźli 11 medali — dwa złote, trzy srebrne i sześć brązowych. Mieliśmy skandale, które pogrzebały marketingowe możliwości sztangistów, wielkie niespodzianki, które dały nieznanym sportowcom przepustkę do wielkich sponsorów, a kilka gwiazd potwierdziło swoją wartość. Zacznijmy od tej, która w Rio nie zdobyła medalu, ale świetnie pobiegła w finale 800 m i zajęła piąte miejsce.

GWIAZDA W LICZBACH:
GWIAZDA W LICZBACH:
Joanna Jóźwik na Facebooku ma 61 tys. fanów, na Instagramie jej zdjęcia śledzi 36 tys.,a olimpijski bieg zakończyła czasem 1:57:37. Wszystkie liczby może znacząco poprawić.
J. JÓŹWIAK CYFRASPORT FORUM

Zwyciężyła Caster Semenya z RPA, czyli wzbudzająca od lat kontrowersje biegaczka ze stwierdzonym hermafrodytyzmem. Joanna Jóźwik i inne rywalki wyraziły po biegu żal z powodu regulacji, dzięki którym na tym dystansie dominują zawodniczki z wysokim poziomem testosteronu.

— Joanna Jóźwik wprawdzie nie zdobyła medalu, ale przykuła uwagę bardzo dobrym występem, a także dość kontrowersyjnymi wypowiedziami na temat przeciwniczek. O tym jest głośno i wydaje mi się, że Polka więcej na tym zyska, niż straci. Odważyła się powiedzieć, co myśli, i wydaje się, że wielu kibiców podziela jej zdanie — mówi Piotr Jakóbik, dyrektor marketingowy w agencji marketingu sportowego Sport Evolution.

Przed dwoma laty Joanna Jóźwik nie uzyskała minimum potrzebnego do zakwalifikowania się na mistrzostwa Europy, ale dostała „dziką kartę” od polskiego związku. Pojechała na mistrzostwa i zdobyła brązowy medal. Kilka lat temu ledwo wiązała koniec z końcem, teraz na swoim profilu na portalu Instagram opisuje siebie, jako „biegaczkę Nike” i „atletkę Red Bulla”. To dopiero początek, bo potencjał ma olbrzymi.

— Dobry występ pod względem sportowym, mocny charakter, a także, co nie jest bez znaczenia, uroda zawodniczki mogą sprawić, że stanie się atrakcyjnym partnerem marketingowym dla szerokiego grona potencjalnych sponsorów — dodaje Piotr Jakóbik. Jest szczera, bezpośrednia, ma dystans do siebie i potrafi rozmawiać z mediami, a to podoba się sponsorom. Potrafi też odnaleźć się w mediach społecznościowych — krótki filmik z wioski olimpijskiej, na którym próbuje tańczyć w rytm disco polo ze szczoteczką do zębów w ustach, obejrzało kilkadziesiąt tysięcy osób.

Do szerokiej świadomości przebił się też Wojciech Nowicki, który po nieudanym starcie Pawła Fajdka zdobył brązowy medal w rzucie młotem. Kibiców oczarowała również oszczepniczka Maria Andrejczyk. Młodziutka zawodniczka zajęła czwarte miejsce, ale wszystko, co w sporcie i marketingu najlepsze, dopiero przed nią. Dominację potwierdziła Anita Włodarczyk, która sięgnęła po złoty medal.

Przychodzi czas, żeby wreszcie zaczęła odcinać sponsorskie kupony. Srebro przywiózł Piotr Małachowski, choć do ostatniego rzutu rywala prowadził w konkursie rzutu dyskiem. Pokazał jednak poza stadionem, że w życiu liczy się coś więcej niż sport, i zlicytował ciepły jeszcze krążek, przekazując pieniądze na operację chorego dziecka. Wygrał jako sportowiec i jako człowiek.

— Charytatywnym gestem Piotr Małachowski przyciągnął pozytywną uwagę mediów z różnych krajów. Kibice i sponsorzy bardzo dobrze odbierają takie działania — mówi Tomasz Rachwał, prezes agencji Polish Sport Promotion. Oprócz lekkoatletów i kolarzy (medale Rafała Majki i Mai Włoszczowskiej) sukcesami zakończyły się starty w konkurencjach wioślarskich i kajakarskich.

Niestety, są to dyscypliny niszowe i wypływają w medialnym przekazie w zasadzie tylko raz na cztery lata. Fularczyk-Kozłowska, Madaj, Walczykiewicz, Ciaciuch, Kobus, Springwald, Leszczyńska, Naja i Mikołajczyk — to medalowe nazwiska z Rio, ale szerokiej publiczności raczej nieznane. Nasze kajakarki i wioślarki nie mogą więc liczyć na wielkie umowy. Podobnie jest z Oktawią Nowacką, sensacyjną medalistką w pięcioboju nowoczesnym, i Moniką Michalik, która zdobyła krążek w zapasach.

— Nasze doświadczenia dowodzą, że przedstawicielom takich dyscyplin jak kajakarstwo czy pięciobój nowoczesny trudniej zyskać zainteresowanie wielkich sponsorów. Nie są to dyscypliny medialne i po chwilowej wrzawie zainteresowanie nimi opada — przyznaje Tomasz Rachwał. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane