Spór Agrosu i Polmosów o wódkę jest na finiszu

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2001-05-15 00:00

Spór Agrosu i Polmosów o wódkę jest na finiszu

W piątek Pol-mosy podpiszą porozumienie z giełdowym Agrosem. Zgodnie z nim, stołeczny holding odda producentom zagraniczne rejestracje około 20 marek alkoholi. W zamian za to francuski Pernod Ricard, główny akcjonariusz Agrosu, za około 400 mln zł będzie mógł kupić od Ministerstwa Skarbu Państwa 80 proc. akcji Polmosu Poznań.

W najbliższy piątek Polmosy — kończąc dziesięcioletnią batalię — mają podpisać ugodę z Agrosem. Zgodnie z projektem umowy, stołeczny holding przekaże krajowym producentom prawa do zagranicznych rejestracji około 20 marek, wśród których prym wiodą Żubrówka, Krakus i Extra-Żytnia.

Poznań dla Francuzów

Okres przejściowy będzie obowiązywał natomiast w przypadku oddania przez Agros polskim spółkom światowych praw do znaków Polmos i Husarz. Zgodnie z porozumieniem Polmosy mają też zrezygnować z używania w jakimkolwiek kontekście nazwy „wyborowa”. W zamian za oddanie marek francuski koncern Pernod Ricard, inwestor strategiczny giełdowego Agrosu, nie napotka już przeszkód w nabyciu akcji Polmosu Poznań — krajowego właściciela marki Wyborowa.

Yves Flaissier, prezes Agrosu i przedstawiciel francuskiego koncernu w Polsce, zapewnia, że Pernod Ricard przejmie 80 proc. akcji poznańskiego producenta. Do 20 maja Francuzi posiadają wyłączność na negocjacje. Nieoficjalnie mówi się, że marki, które Agros odda producentom, nie będą traktowane jako rozliczenie za przejęcie przez Francuzów walorów poznańskiej spółki. Pernod Ricard ma zapłacić za nie około 100 mln USD (396 mln zł).

Lepszy rydz...

Wstępne spotkanie przedstawicieli wszystkich stron odbyło się w resorcie skarbu 11 maja. Większość spirytusowych firm już wówczas była gotowa do podpisania porozumienia. Szefowie Polmosów nie mogą jednak oficjalnie wypowiadać się na ten temat.

— Nie mogę komentować szczegółów porozumienia. Do jego projektu zostały zgłoszone pewne poprawki — mówi Jan Małachowski, prezes Polmosu Białystok.

Henryk Wnorowski, wiceprezes tej spółki, dodaje, że zastrzeżenia dotyczą jedynie drobnych spraw.

— Dużo większe znaczenie mają załączniki do porozumienia. W naszym przypadku jest ich około 400, bo Pernod Ricard zgłosił w około 150 krajach rejestrację należącej do nas w Polsce marki Żubrówka. Teraz trzeba będzie przerejestrować marki na producentów, co może potrwać kilka lat — dodaje Henryk Wnorowski.

Podobnego zdania jest Józef Kapela, szef Polmosu z Bielska-Białej.

— Proces będzie czasochłonny i narazi polskie firmy na spore wydatki. Lepsze jest jednak takie porozumienie niż żadne — mówi szef firmy z Bielska-Białej.

Nie jest jednak wcale pewne, że oddanie przez stołeczny holding marek Polmosom spowoduje, że po ich akcje ustawi się długa kolejka strategicznych partnerów, a resort skarbu zagwarantuje sobie spore wpływy z prywatyzacji. Już pojawiają się pierwsze wątpliwości.

...a kokosów nie widać

Na Polmos Białystok chętnych na razie nie widać — mimo że jest on krajowym właścicielem najlepiej sprzedającej się za granicą Żubrówki. Początkowo zainteresowanie fabryką deklarował Pernod Ricard. Yves Flaissier zapewnia jednak, że decyzja już zapadła i Francuzi nie będą starać się jego przejęcie.

Przez lata Polmosy zapewniały też, że wielkie znaczenie ma odebranie Agrosowi praw do znaków Krakus i Extra-Żytnia. Tymczasem na Polmos Wrocław (należy do niego krajowy znak Krakus) nie było chętnych i MSP przedłużyło okres składania ofert. Krajowym właścicielem marki Extra-Żytnia jest natomiast — obok Polmosu Józefów — spółka z Bielska-Białej, na której przejęcie ostateczne oferty złożyły Grupa Jabłonna i Warszawska Grupa Budowlana Atlas. I raczej nie należy spodziewać się, że potencjalni inwestorzy obiecali wysoką premię w zamian za perspektywę korzystania z zagranicznej rejestracji marki Extra-Żytnia.

Łakomy kąsek

Pernod Ricard jest skłonny do daleko idących ustępstw, aby tylko przejąć Polmos Poznań, kierowany przez Janusza Michalskiego. Dla Francuzów ważne są bowiem prawa do produkcji wódki Wyborowa, aby bez problemu móc za granicą ją reklamować i sprzedawać. To najważniejszy cel Pernod Ricard — mimo że eksport stanowi jedynie 3,2 proc. sprzedaży Polmosu Poznań, w 2000 roku wartej 921,35 mln zł. Ten wynik daje poznańskiej spółce pozycję wicelidera spirytusowej branży. Firma jest również jednym z niewielu rentownych zakładów na tym rynku. W 2000 r. jej wynik netto wyniósł 16,4 mln zł, a zysk operacyjny 29,3 mln zł.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface