Spór o wartościowe papierki od cukierków

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2012-03-09 00:00

Niemcy denerwują się, że EBC drukuje pieniądze bez pokrycia. Szef banku uważa: że stymuluje gospodarkę.

Zaostrza się konflikt wewnątrz Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Konserwatywne, niemieckie skrzydło coraz głośniej krytykuje władze instytucji za jej eksperymentalne metody walki z kryzysem i ostrzega, że mogą one doprowadzić do wybuchu inflacji i zagrażają stabilności europejskiego systemu finansowego. Spór dotyczy głównie dwukrotnego — w grudniu i w lutym — udzielenia bankom przez EBC tanich trzyletnich pożyczek (tzw. operacje LTRO). Bank wsparł w ten sposób instytucje finansowe kwotą ponad 1 mld EUR, przez co suma bilansowa EBC (wskaźnik obrazującyilość nowo kreowanego pieniądza wpompowanego w gospodarkę) wzrósł o około 530 mld EUR.

— Suma bilansowa EBC jest nie tylko gigantyczna, ale też szokująca, jeżeli chodzi o jakość zabezpieczeń [pod które udzielone zostały pożyczki — red.] — stwierdził wczoraj Jürgen Stark, do niedawna wiceprezes EBC (nominowany przez rząd Niemiec). Od kilku tygodni politykę banku otwarcie krytykuje też Jens Weidmann, prezes Bundesbanku.

— Masowe zwiększenie płynności w systemie powoduje wzrost ryzyka. EBC nie może stracić z pola widzenia swojego zadania, jakim jest utrzymanie cen na stabilnym poziomie — ostrzegał niedawno Jens Weidmann. Jak donosi niemiecka prasa, szef Bundesbanku w ostatnichdniach wysłał nawet do Mario Draghiego, szefa EBC, list, w którym krytykuje go za nieodpowiedzialną politykę monetarną.

Zarzuty Niemiec dotyczą tego, że strefa euro coraz szerzej stosuje politykę monetarną w stylu USA — masowo kreuje pieniądz, czym wspiera instytucje finansowe, ale ryzykuje wybuchem inflacji. Operacje LTRO oznaczały bowiem, że każdy bank, niezależnie od kondycji finansowej, mógł pożyczać niemal darmowy pieniądz (oprocentowany na 1 proc.), dając w zastaw niewiele warte papiery. Analitycy rynkowi żartują wręcz, że EBC przyjmował jako zabezpieczenie wszystko, nawet papierki po cukierkach. W dodatku na tej promocji na pieniądz korzystały nie tylko banki, ale też np. firmy motoryzacje. Volkswagen, Peugeot, Renault czy BMW mają bowiem licencję bankową w strefie euro, dzięki czemu mogły sięgać po niemal darmowefinansowanie z EBC. Dwa pierwsze koncerny potwierdziły, że skorzystały z tej okazji, a trzeci przed drugą rundą LTRO oświadczył, że rozważa taki krok.

Mimo to Mario Draghi przekonuje, że sytuacja jest pod kontrolą.

— Operacje LTRO były niezaprzeczalnym sukcesem. Pieniądze w ten sposób wypłacone trafiły w wielu przypadkach do bardzo niewielkich banków. Nie mogę nawet powiedzieć, w jakich miastach i wsiach te banki są zlokalizowane, bo to często jedyne takie instytucje w tych miejscowościach, więc ujawniłbym ich nazwę. To znaczy, że kapitał jest bardzo blisko małych i średnich firm, więc jest szansa, że będzie pracował w gospodarce — mówił wczoraj Mario Draghi.

Zapytany o „szokująco niskiej jakości” aktywa EBC stwierdził: „Nie rozumiem, o co chodziło Jurgenowi. Spotkam się z nim i sobie to wyjaśnimy”.