Banki wolą bezpieczniejsze produkty niż kredyt
Banki renegocjują umowy kredytowe z klientami. Cofnięcie pożyczki może grozić nawet co piątemu z nich. Jednak banki oferują usługi alternatywne.
Instytucje finansowe muszą sobie radzić w trudnych czasach. A kłopotów im nie ubywa. Mają problemy z kapitałem i płynnością finansową. Niestety spółki matki też nie są w najlepszej kondycji, więc na ich pomoc liczyć nie mogą.
Jak mówi Michał Macierzyński, analityk portalu Bankier.pl dodatkowo banki boją się ryzyka niewypłacalności klientów. Dlatego coraz trudniej o kredyt. Mogą na niego liczyć jedynie firmy w dobrej kondycji finansowej. Wiele podmiotów, które do niedawna nie miałyby problemu z jego otrzymaniem, teraz musi liczyć się z odmową.
— Wzrost ryzyka powoduje prawie dwukrotne zwiększenie marż w stosunku do ubiegłego roku. Dotyczy to zarówno renegocjacji umów jak i nowych kredytów. Na razie firmy płacą takie same marże jak w zeszłym roku, ale już niedługo banki będą renegocjować warunki umów i jeśli przedsiębiorca nie zaakceptuje marży na poziomie 2 proc. będzie zmuszony zrezygnować z kredytu albo zmienić bank — dodaje Michał Macierzyński.
Tymczasem przedsiębiorstwa wciąż potrzebują źródeł finansowania. Co zrobić kiedy bank nie chce pożyczać?
Kredytowe alternatywy
— Dla kredytu obrotowego dobrą alternatywą jest faktoring, a dla inwestycyjnego leasing — przekonuje Michał Macierzyński.
Obie te usługi często świadczą banki lub ich spółki zależne. Dla faktora liczy się przede wszystkim portfel wierzytelności, a nie sytuacja finansowa klienta. Dlatego mogą sobie na niego pozwolić także firmy o gorszym standingu.
Zdaniem Marcina Zaliwskiego, dyrektora generalnego Hilton-Baird Polska faktorzy niezależni od banków bywają czasem bardziej elastyczni, gdyż nie krępuje ich prawo bankowe. Przekonuje on, że ze względu na dość rozproszone zabezpieczenie, faktoring jest bezpieczniejszy dla faktora niż kredyt obrotowy dla banku.
Firmy świadczące usługę faktoringu, poza samym finansowaniem wierzytelności, oferują kontrolę płatności od kontrahentów, monitorowanie dłużników po upływie płatności, księgowanie na kontach rozliczeniowych, raportowanie czy tzw. windykację miękką. W przypadku kredytu obrotowego próżno szukać takich usług.
Finansowanie bieżącej działalności firmy to jedno. Jednak eksperci zwracają uwagę, że inwestowanie w kryzysie nie jest wcale złym pomysłem. Co wtedy powinien począć przedsiębiorca? Alternatywą dla trudnodostępnego ostatnio kredytu inwestycyjnego jest leasing.
— Dla leasingodawcy usługa jest bezpieczna, szczególnie w przypadku dóbr łatwo zbywalnych. Kiedy leasingobiorca popadnie w tarapaty usługodawca może odebrać przedmiot umowy i go odsprzedać — komentuje Marcin Zaliwski.
Wprawdzie usługi alternatywne wobec kredytu są bardziej dostępne, ale zwykle droższe.
Warto policzyć
W ostatecznym rozrachunku, klienta więcej kosztuje zarówno faktoring, jak i leasing. Ceny wzrosły głównie z powodu zwiększającego się ryzyka pożyczki.
— Jednak nie jest to jakiś dramatyczny wzrost i nie ogranicza on dostępności leasingu czy faktoringu — dodaje Marcin Zaliwski.
Rafał Fabisiak