Wicepremier i szef LPR Roman Giertych opuścił - po ok. 30 minutach - Kancelarię Premiera. Wcześniej powiedział dziennikarzom jedynie, że szef rządu zaprosił go na spotkanie.
Lider LPR zaznaczył też wówczas, że nie wie, o czym Jarosław Kaczyński chce z nim rozmawiać.
W środę klub Ligi spotkał się z kandydatem na prezesa NBP Sławomirem Skrzypkiem. W posiedzeniu tym uczestniczył także Giertych.
Komitet Polityczny PiS przyjął oświadczenie, w którym zapowiedział, że brak poparcia Ligi dla kandydatury Skrzypka będzie oznaczał złamanie umowy koalicyjnej.
Jednak zdaniem Giertycha, w umowie koalicyjnej nie ma mowy o obsadzie stanowiska prezesa banku centralnego.
(PAP)