Być może w lipcu inwestorzy poznają strategię dla NFI z grupy CA IB. Wcześniej jednak muszą podjąć decyzję, czy zostają w grze, czy sprzedają papiery.
Drobni akcjonariusze trzech narodowych funduszy inwestycyjnych (NFI) z grupy CA IB — Drugiego NFI, NFI Progress i NFI im. E. Kwiatkowskiego — stoją przed trudnym wyborem: odpowiedzieć na wezwanie i sprzedać akcje czy poczekać na wzrost ich wartości. Podpowiedzi, jak się zachować, ze strony głównego rozgrywającego nie dostaną.
Nie ma strategii...
— Nie możemy dziś sformułować strategii dla funduszy. Musimy poczekać na rozliczenie wezwań. Zobaczymy, ile pieniędzy nam zostanie (fundusze mają łącznie 350 mln zł gotówki — przyp. red.) — mówi Artur Cąkała, członek zarządu NFI Fund Management z grupy CA IB.
Fundusze ogłosiły, że chcą skupić własne akcje, aby rozwiązać problem powiązań krzyżowych.
— Wzajemne udziały uniemożliwiają dalszy rozwój i realizację strategii dla każdej spółki z osobna — mówi Katarzyna Jażdrzyk, prezes NFI Fund Management.
Fundusze — ogłaszając wezwania — dadzą szansę na sprzedaż nie tylko krzyżowych akcji, ale także walorów drobnych udziałowców. Nie będzie redukcji, nawet gdyby wszyscy oni sprzedali papiery. Akcje skupowane są po cenie równej aktywom netto na jeden walor. Wezwania potrwają od dziś do 4 maja.
— Może jeszcze w lipcu przedstawimy nasze pomysły dotyczące przyszłości funduszy — zapowiada Artur Cąkała.
— Początków ich realizacji można spodziewać się w IV kwartale — dodaje Katarzyna Jażdrzyk.
...są jedynie zarysy
Jeden z funduszy posłuży jako wehikuł dla spółki chcącej wejść na giełdę. Byliśmy już świadkami takiej operacji, kiedy również należący do CA IB NFI Hetman został przejęty przez Eastbridge. Wartość transakcji przekroczyła 600 mln zł.
— Prowadzimy rozmowy z kolejnymi podmiotami zainteresowanymi taką operacją. Jej skala będzie mniejsza — mówi Artur Cąkała.
Kolejny fundusz ma skupić się na inwestycjach private equity w akcje spółek niepublicznych.
— W grę wchodzi emisja 100- -150 mln zł. Papiery zaoferujemy OFE. Równolegle pokażemy, w co chcemy zainwestować. Z rozeznania rynku wynika, że papiery znajdą nabywców. Jeśli nie, rozpoczniemy inwestycje samodzielnie. Mamy pieniądze. Później ponowimy próbę — mówi Artur Cąkała.
Fundusze NFI dziś z grupy CA IB wcześniej były kontrolowane przez PZU. Zasłynęły wówczas z bardzo udanych inwestycji giełdowych (m.in. w Vistulę i Wólczankę).
— Nie wykluczamy, że będziemy kontynuowali tę politykę. Do czasu określenia szczegółowej strategii nie podejmiemy jednak żadnych decyzji inwestycyjnych — zastrzega Katarzyna Jażdrzyk.