Sprzedaż akcji TP SA pomoże jej notowaniom

Piotr Wiśniewski
opublikowano: 2003-11-12 00:00

Przeprowadzenie od dawna oczekiwanej sprzedaży akcji przez Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) daje szansę na wzrost zainteresowania walorami TP SA. Ważne, że papiery te trafiły w silne ręce inwestorów instytucjonalnych. Używanie dyskonta, stosowanego dotychczas przy wycenie spółki, związanego z ryzykiem podaży akcji, jest więc obecnie nieuzasadnione. Można się również spodziewać, że kolejne zmiany w strukturze akcjonariatu nastąpią w chwili, kiedy France Telecom zdecyduje się powiększyć swój udział.

Pierwszy tydzień listopada na giełdzie był bardzo trudny dla TP SA. Nerwowość handlujących akcjami spółki było wyraźnie widać już od 3.11. Dzień później cena akcji operatora spadła już na otwarciu o 2,8 proc., a w trakcie notowań strata pogłębiła się do 3,1 proc. Przecena wynikała z faktu, że w poniedziałek resort skarbu ogłosił ofertę sprzedaży 105,4 mln akcji TP SA, które stanowiły 7,5 proc. kapitału zakładowego spółki oraz podjęło decyzję o dokapitalizowaniu Kompanii Węglowej 1,9 proc. akcjami operatora.

Dopiero następnego dnia rynek poznał cenę akcji TP SA w tej transakcji. Było to 13,5 zł, czyli tylko nieznacznie niżej od wyceny akcji na giełdzie. Uspokoiło to inwestorów, bo w tym momencie zniknął czynnik niepewności — rynek od kilku tygodni oczekiwał decyzji o sprzedaży akcji przez MSP. Jak się okazało, pośredniczący w transakcji CSFB zrealizował w całości opcję dodatkowego przydziału i w efekcie uplasowano ponad 8,6 proc. akcji TP SA.

Pewnym czynnikiem ryzyka było dokapitalizowanie Kompanii Węglowej akcjami TP SA. Analogiczna sytuacja doprowadziła w marcu do spadku kursu w okolice 11 zł. Wprawdzie posiadanie akcji przez Kompanię Węglową stwarza zagrożenie podażą papierów, ale pewną gwarancją dla rynku jest konieczność uzyskania zgody MSP i CSFB na sprzedaż tych akcji.

Sprzedaż pakietu akcji przez MSP była pozytywną informacją, co zostało potwierdzone przez zachowanie kursu akcji na giełdzie. W momencie poznania ceny sprzedawanego pakietu rynek zareagował wzrostem. W środę kurs wzrósł o 3,2 proc., a na wykresie pojawiła się długa biała świeca świadcząca o sile rynku.

Niepokoić mogą natomiast wyniki finansowe spółki. Skonsolidowane dane dotyczące dokonań w trzecim kwartale TP SA poda dopiero 14 listopada, ale wstępne wyniki sprzedaży mówią o spadku przychodów o ponad 4 proc. (w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego). Jest to przede wszystkim efekt niższych przychodów z telefonii stacjonarnej. Sytuację ratują osiągnięcia Centertela, który w tym samym okresie odnotował 30-proc. wzrost sprzedaży. Dzięki temu skonsolidowane przychody ze sprzedaży TP SA po trzech kwartałach nieznacznie wzrosły (o jakieś 2 proc.). Znaczenie PTK Centertel na rynku telefonii komórkowej systematycznie rośnie. Na koniec września udział w rynku Centertela wzrósł do 33,2 proc., podczas gdy rok wcześniej wynosił 31,7 proc. Nie wiadomo jednak, czy TP SA uda się zrealizować tegoroczną prognozę zarządu dotyczącą przychodów ze sprzedaży, która mówiła o 3-5-proc. wzroście w stosunku do roku poprzedniego.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface