Czytasz dzięki

Sprzedaż online napędza biznes

opublikowano: 30-01-2020, 22:00

Polski sektor handlu elektronicznego będzie dalej rozwijać się z powodzeniem, w dwucyfrowym tempie — przekonują uczestnicy debaty w redakcji „Pulsu Biznesu” poświęconej wyzwaniom stojącym przed rynkiem e-commerce w 2020 r.

Według różnych szacunków nawet już ok. 28 mln Polaków kupuje online. Jeszcze więcej szuka w sieci informacji o produktach i ich cenach. Polska zaś znajduje się w gronie najszybciej rozwijających się rynków e-commerce na świecie, notując średnio wzrost rzędu 18 proc. r/r. Nic też nie wskazuje, by ten trend miał się odwrócić. Co więcej, statystyki zaskakują ekspertów — podczas gdy na początku ubiegłego roku wartość polskiego rynku e-commerce na 2019 r. prognozowano na 57 mld zł, już w lipcu e-sprzedaż przekroczyła 50 mld zł. Sprzedaż w sieci jest ogromną szansą dla biznesu i jednocześnie wielkim wyzwaniem. Agnieszka Kozłowska, dyrektor ds. operacji handlowych w Allegro, przekonuje, że zakupy online są łatwe i dostępne dla wszystkich.

Rynek handlu internetowego rozwija się w Polsce bardzo
szybko, ale żeby utrzymać to tempo, trzeba zmierzyć się z wieloma wyzwaniami —
uznali uczestnicy debaty, która odbyła się w redakcji „Pulsu Biznesu.
Wyświetl galerię [1/8]

WYZWANIA PRZED E-COMMERCE:

Rynek handlu internetowego rozwija się w Polsce bardzo szybko, ale żeby utrzymać to tempo, trzeba zmierzyć się z wieloma wyzwaniami — uznali uczestnicy debaty, która odbyła się w redakcji „Pulsu Biznesu. Fot. Marek Wiśniewski

— Niedawno na Allegro konto założył 94-letni mężczyzna, żeby kupić książkę — opowiada Agnieszka Kozłowska.

W urządzeniach mobilnych

Szczególnie szybko rośnie udział zakupów na urządzeniach mobilnych — według szacunków portalu Statista, obecnie ok. 45 proc. polskich internautów dokonuje transakcji za pomocą urządzeń mobilnych.

— Udział smartfonów w tym torcie z pewnością będzie rosnąć — zapewnia Agnieszka Kozłowska.

Zresztą handel mobilny to jeden z najdynamiczniej rozwijających się trendów nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie — jego globalny wzrost jest szacowany na ok. 15 proc. rocznie. Istotny wpływ na e-commerce wywierają również zmiany klimatyczne oraz zielona gospodarka, rozwój sztucznej inteligencji i big data, ekspresowe dostawy czy też klientocentryzm, personalizacja i customer experience. Kierunki rozwoju wyznacza również wielokanałowość zakupów. Eksperci biorący udział w debacie „Pulsu Biznesu” zgodnie podkreślali, że polski klient jest świetnie wyedukowany w zakupach internetowych. Z badań Eurobarometru wynika, że Polacy w zakresie zwrotu towaru przez internet są jednym z najbardziej świadomych społeczeństw UE — ponad 70 proc. respondentów zna swoje prawa dotyczące odstąpienia od umowy zakupu towaru. Pod tym względem wyprzedzają nas tylko Węgrzy, Czesi i Niemcy.

— To efekt aktywności instytucji i rzeczników konsumenckich, których skala działania jest w Polsce o wiele większa niż w innych krajach europejskich — zauważa Karol Krzywicki, zastępca prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Jednak zwroty towarów to ogromny problem dla całego sektora. Z danych PostNord wynika, że w 2019 r. ponad 30 proc. Polaków kupujących w sieci deklarowało dokonanie zwrotu towaru, o 9 pkt proc. więcej w porównaniu z 2018 r. Jednocześnie liczba nadań przesyłek zwrotnych do sklepów internetowych w Poczcie Polskiej wzrosła tylko w 2019 r. aż o 92 proc. Ten trend dotyczy w dużym stopniu segmentu modowego.

— Sprzedawcy konkurują ze sobą nie tylko ceną, ale warunkami dodatkowymi, jak wydłużony termin zwrotu czy gratisowe wysyłka i zwrot. Ekonomika jest jednak nieubłagana i przy rosnącym poziomie zwrotów, zwłaszcza w kategorii takiej jak moda, wymusza ograniczenia związane, np. z wymaganą wartością zakupu — mówi Agnieszka Kozłowska.

Popyt na szybkie i darmowe zwroty będzie prawdopodobnie nadal duży, gdyż dostawcom, którzy chcą utrzymać się na fali, trudno będzie ograniczać możliwości prokonsumenckie.

— Sytuacja jest paradoksalna, bo dziś dostawcy oczekują już nawet od operatorów przesyłek rozwiązań minimalizujących skalę zwrotów — zauważa Przemysław Sypniewski, prezes Poczty Polskiej.

Jednocześnie w Polsce rośnie popularność platform mediacyjnych, które pozwalają rozstrzygnąć spór w przypadku reklamacji klientów. — Dzięki takim platformom obie strony nie są narażone na duże koszty w procesach sądowych — zauważa Aleksander Naganowski, dyrektor ds. rozwoju rozwiązań cyfrowych w polskim oddziale Mastercard Europe.

Anonimowi klienci

Jak przekonuje Patrycja Sass-Staniszewska, prezes Izby Gospodarki Elektronicznej, Polacy kupujący w internecie są bardziej otwarci na zieloną gospodarkę niż klienci korzystający z regularnych sklepów.

— Już 57 proc. internautów kupuje w internecie. Dzięki zakupom w sieci nie musimy jeździć, a potem chodzić po centrach handlowych. Oszczędzamy czas i paliwo, a często też pieniądze ze względu na atrakcyjne internetowe ceny. Co warto podkreślić, kupujący w sieci są znacznie bardziej zainteresowani ekologią i świadomi stanu środowiska niż pozostali badani. Dane z raportu „Green Generation” pokazują, że 3/4 internautów i 87 proc. e-kupujących dostrzega jakieś nieekologiczne zachowania e-sklepów i dostawców.

Z drugiej strony w e-commerce wdrażanych jest obecnie bardzo dużo innowacji związanych z ekologią, takich jak dostawy do dedykowanych punktów odbioru, dostawy autami elektrycznymi, opakowania na wymiar bądź wypełniacze ekologiczne czy zwrotne paczki — opowiada Patrycja Sass-Staniszewska. Przemysław Sypniewski zwraca uwagę, że umiejętność wpisania się w założenia circular economy czy zero waste pozwala dziś, choćby z punktu widzenia marketingowego, wygrywać z konkurencją. Sprzedawcy online nie powinni więc w żaden sposób lekceważyć tego trendu.

— Ponadto klienci cenią sobie komfort, wygodę, szybkość oraz chcą sami decydować gdzie, kiedy i w jaki sposób odbiorą przesyłkę, np. chroniąc swoją prywatność, i te aspekty muszą uwzględniać sprzedawcy online — wylicza Agnieszka Kozłowska.

Wyjątkowo trudnym zadaniem jest pogodzenie zachowania potrzeby anonimowości wśród klientów z wymaganiami ich uwierzytelniania w celu zapewnienia bezpieczeństwa w sieci. W tym przypadku w sukurs przychodzi jednak biometria behawioralna, która analizuje i profiluje nasze zachowania.

— Biometria behawioralna pozwala wyłowić niepożądane zjawiska, np. ataki botów, farm trolli czy też próby przejęcia konta, z czym dziś mierzy się e-commerce. Co istotne, dzięki biometrii behawioralnej sprzedawcy mogą zrezygnować z uwierzytelniania klienta hasłem, odciskiem palca itd. — zapewnia Aleksander Naganowski

bc64433c-8c2e-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Innowacji
Najważniejsze informacje o rozwoju i finansowaniu nowych technologii. Ciekawostki ze świata gigantów, start-upów i funduszy VC
ZAPISZ MNIE
Puls Innowacji
autor: Anna Bełcik
Wysyłany raz w tygodniu
Anna Bełcik
Najważniejsze informacje o rozwoju i finansowaniu nowych technologii. Ciekawostki ze świata gigantów, start-upów i funduszy VC
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— W najbliższych latach systemy oparte na biometrii behawioralnej będą intensywnie się rozwijać — dodaje.

Globalna strategia

— W porównaniu do innych krajów relatywnie niski nad Wisłą jest udział tzw. cross-border, czyli internetowego handlu transgranicznego. Ubiegłoroczny wzrost o 20 proc. polskiego rynku e- -commerce w dużym stopniu opiera się na transakcjach na terenie naszego kraju. Transgraniczne zakupy rozwijamy znacznie wolniej, szczególnie jeżeli mówimy o tzw. e-eksporcie — zauważa Radosław Malkiewicz, ekspert PwC.

Według danych Eurostatu ponad 80 proc. sprzedających online z Polski do innych krajów Unii generuje z tego źródła nie więcej niż 25 proc. przychodów. Przyczyn jest kilka.

— Przede wszystkim jest to klątwa 38-milionowego kraju, gdzie można odpowiednio wyskalować biznes, nie wychodząc za granicę. Ponadto polscy sprzedawcy koncentrują się na przyzwyczajeniach i ulubionych metodach płatniczych rodzimych klientów, o klientach zagranicznych myśląc dopiero w drugiej kolejności. Firmy, które chcą zdobyć zagranicznych klientów, muszą to wziąć pod uwagę, oferując uniwersalne metody płatności, takie jak karty płatnicze — opowiada Aleksander Naganowski.

Istotnym czynnikiem utrudniającym rozwój handlu transgranicznego w Europie są zróżnicowane ceny przesyłek zagranicznych.

— Jako konsument oczekiwałbym podobnej kwoty za przesyłkę o zbliżonych gabarytach niezależnie od sklepu. Tymczasem, kupując podobny towar od różnych producentów za granicą, np. w Niemczech, możemy się spodziewać kosztu przesyłki od 0 aż do ok. 30 euro — wylicza Krzysztof Piskorski, prezes Instytutu Pocztowego.

Trudno dziś też polskim sprzedawcom konkurować z tanimi chińskimi produktami. Klientów nie zniechęca nawet długi czas przesyłki sięgający 18-31 dni.

— Warto zwrócić szczególną uwagę na nierówne ramy konkurencyjne dla europejskich i azjatyckich sprzedawców internetowych. Dotykają one zwłaszcza MŚP, dla których niemożliwe jest konkurowanie z azjatyckimi przedsiębiorcami sprzedającymi swoje towary do Polski bez VAT i cła. Azjatyckich sprzedawców internetowych nie obejmują też wymogi bezpieczeństwa względem produktów, które są natomiast wymagane od przedsiębiorców z Europy. Przy tym wszystkim niezmiernie istotne jest uszczelnienie systemu VAT oraz poboru cła. Konieczne jest również silne wsparcie dla przedsiębiorców w e-eksporcie — zaznacza Patrycja Sass-Staniszewska.

Agnieszka Kozłowska zwraca uwagę, że wiele produktów oferowanych na chińskich platformach to produkty tanie, dostarczane poniżej realnych kosztów dostawy, często bez opłacenia ceł i podatków.

— Choć klienci na tym korzystają, to jest to zabójcze dla polskich małych i średnich firm handlowych, które nie są w stanie walczyć z taką nieuczciwą konkurencją. Dlatego np. Allegro wspiera sprzedawców handlujących na platformie, inwestując w wiele narzędzi i rozwiązań, aby zachęcać klientów do wybierania polskich sprzedawców. Sztandarowym przykładem jest program Allegro Smart, ale stworzyliśmy też koszyki tematyczne w kategoriach, pozwalające kupować wiele produktów od jednego sprzedawcy, żeby minimalizować koszty przesyłek — podkreśla Agnieszka Kozłowska.

Jak zapowiada Przemysław Sypniewski, w tym roku Poczta Polska zamierza otworzyć możliwość sprzedaży krajowych produktów na rynku chińskim, który jest chłonny na europejskie produkty.

Kurier czy paczkomat

Gwałtowny rozwój platform e-commerce znacząco wpływa na rozwój usług kurierskich, które dominują w Polsce, w przeciwieństwie do trendów w innych krajach europejskich. Jednak w ostatnich dwóch latach liczba zarówno paczkomatów, jak i przesyłek przez nie dostarczanych mocno się zwiększyła w Polsce. Jak szacuje Przemysław Sypniewski, obecnie średnio co piąta paczka jest odbierana w punkcie.

— Zakładamy, że nasycenie tego rynku będzie się w tym roku zwiększać, dlatego Poczta Polska mocno inwestuje w infrastrukturę automatów paczkowych — chcemy w najbliższych 3-4 latach przekroczyć poziom ponad 4 tys. takich urządzeń. W 2019 r. uruchomiliśmy 200 automatów doręczeniowych, z czego dużym powodzeniem cieszą się te zlokalizowane w sklepach spożywczych czy galeriach handlowych — opowiada Przemysław Sypniewski.

Co przyniesie nam bieżący rok? Z pewnością należy spodziewać się dalszego rozwoju nowych form płatności, realizowanychzwłaszcza w urządzeniach mobilnych. Będzie rosnąć również popularność platform zakupowych, czyli market place’ów, a także modeli subskrypcyjnych, a nowoczesna technologia będzie wykorzystywana do zabezpieczenia transakcji i dopasowania oferty do profilu klienta. Przy rosnących obrotach online operatorzy przesyłek będą szukać sposobów optymalizacji kosztów.

— Firmy kurierskie już inwestują w systemy przewidujące np. natężenie ruchu na drodze czy skalę transportów z danego miejsca, a także czas załadowania paczki na daną ciężarówkę. Są także w stanie optymalnie ułożyć trasę, by zapewnić jak najmniejsze zużycie energii, a więc możliwie najniższe koszty dla operatora, jak najszybsze dostarczenie przesyłki do klienta i jak najmniejsze zanieczyszczenia środowiska. To wszystko jednak wymaga obrobienia olbrzymiej ilości danych z wykorzystaniem m.in. sztucznej inteligencji — tłumaczy Karol Krzywicki.

Przemysław Sypniewski spodziewa się w tym roku pojawienia międzynarodowych graczy nad Wisłą.

— Polski rynek przy swoim dynamicznym wzroście e-commerce jest bardzo atrakcyjny, należy więc, prędzej czy później, spodziewać się akwizycji — mówi prezes Poczty Polskiej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane